29/04/2013
No dobra ludziska! Zapowiada się piękna pogoda. A co za tym idzie? Masa imprez w naszym kochanym mini-lasku, czyli na garażu.
Zainwestowałem dzisiaj w nowe oświetlenie, przez co imprezy mogą być jeszcze dłuższe i bardziej epickie niż do tej pory.
400 watowa lampa sprawi, że nawet nie zauważymy, kiedy dookoła zapadnie zmrok a my w sympatycznym gronie poczujemy się jak w środku lasu, gdy 'dzień' na polance zostanie otoczony ciemnością nocy przedzierającą się zza drzew.
Niestety mam do Was prośbę (zwłaszcza do stałych bywalców).
Ciągle z własnej kieszeni inwestuje w brykiety, podpałki, wyżej wspomniane oświetlenie, margaryny, przyprawy itp.
Ja będziemy się co jakiś czas zrzucać po złotówce - dwóch, bardzo pomożecie biednemu, bezrobotnemu (na dodatek głodującemu studentowi) organizatorowi.
Proponuję zrobić słoiczek z napisem "CO ŁASKA - BÓG ZAPŁAĆ".
Oczywiście nie jest nic obowiązkowe, jednak rozłożone na ileś tam osób będzie dla wszystkich mniej odczuwalne.
Pozdrowionka i widzimy się na grillu! :D