24/03/2024
Zdzieszowice, Lucyna Żur-Lamla „Promień”
„Kiedy dobro milczy
to zło szaleje”
LIST OTWARTY
W związku ze zbliżającym się zamknięciem „Promienia”, który służył mieszkańcom naszego miasta i gminy od niespełna 25 lat, chciałam Państwu przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.
Właścicielem budynku, w którym znajduje się „Promień” był Skarb Państwa, z którym miałam podpisaną umowę najmu do listopada 2022 r. Dochowując procedur i terminów zwróciłam się z wnioskiem o przedłużenie umowy najmu. Na moje pisma nie otrzymałam jednak żadnej odpowiedzi. Mając na uwadze przepisy prawne stwierdziłam, że jest to tzw. „milcząca akceptacja” wniosku. Z końcem listopada 2022 r. poinformowano mnie, że Skarb Państwa przekazał budynek Starostwu Powiatowemu w Krapkowicach. O tym fakcie nie zostałam wcześniej powiadomiona.
Na początku grudnia 2022 roku urzędnik starostwa Krapkowice telefonicznie poinformował mnie, że z początkiem 2023 roku mam natychmiast opuścić lokal.
Postanowiłam zatem dojść do porozumienia z nowym właścicielem lokalu starostwem krapkowickim. Wobec powyższego umówiłam się na spotkanie ze Starostą Krapkowickim. Termin spotkania wyznaczono na koniec grudnia 2022 r., na którym przedstawicielem starostwa była wicestarosta pani Sabina Gorzkulla. Na mój widok skomentowała „Lamlowo co pani znowu chce?”. Reakcja urzędnika mnie zaszokowała. Widząc brak szacunku mój prawnik chciał zakończyć spotkanie. Celem mojej wizyty było m.in. ustalenie planu oddania budynku zgodnie z przepisami. Nie jest bowiem łatwą sprawą zamknąć z dnia na dzień prowadzoną przez 25 lat działalność, która była ważna dla pracowników i wielu klientów. Jak każdy przedsiębiorca mam podpisane umowy z kontrahentami, w tym z różnymi instytucjami. Najważniejsze są także umowy o pracę z pracownikami, o czym urzędnik starostwa powinien wiedzieć. Cały sprzęt i wyposażenie lokalu są moją własnością i potrzeba czasu, aby wszystko przenieść w inne miejsce.
Zamknięcie restauracji „Promień” spowoduje zaistnienie innego, znaczącego problemu. Wielu seniorom na terenie miasta i gminy dostarczaliśmy obiady. Teraz nie będą mieli oni żadnej alternatywy. Sytuacja była przedstawiona władzom miasta, radnym powiatu i władzom starostwa, jednak nikt z się nad tą kwestią nie pochylił.
Jestem osobą otwartą gotową do współpracy i oczekiwałam od byłego i aktualnego właściciela budynku konkretnych propozycji rozwiązania sytuacji zgodnie z obowiązującymi przepisami i zasadami dobrego współdziałania. Jedynego czego zaznałam to szykany i kara za „bezumowne korzystanie z budynku” w postaci podwójnej stawki za dzierżawę. Kara za to, że przez blisko 25 lat utrzymywałam i dbałam o budynek, który wynajęłam w stanie kompletnej ruiny. Nie był on wprawdzie moją własnością, ale dawał zatrudnienie wielu osobom, codziennie żywił mieszkańców w tym seniorów i niepełnosprawnych, a dla wielu był jak drugi dom.
Drodzy Klienci!
W związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi proszę Was, dobrze się zastanówcie kogo chcecie wybrać na swoich przedstawicieli. Czy dotychczasowych bezdusznych i lekceważących ludzkie problemy kandydatów czy lepiej dać szansę innym.
Z poważaniem
Lucyna Żur-Lamla