10/08/2026
Drodzy Moi Goście, Przyjaciele… ❤️
Nie jest łatwo napisać te słowa. Właściwie od kilku dni zastanawiam się, jak je ułożyć, bo żadne słowa nie wydają mi się wystarczające.
Z ogromnym bólem serca muszę poinformować Państwa, że z powodu mojej choroby jestem zmuszona zamknąć Restaurację Rose Ida
Kiedy wiele lat temu otwierałam drzwi tego miejsca, miałam marzenie. Chciałam stworzyć restaurację, w której będzie pachniało domowym obiadem, w której będzie można usiąść przy stole, porozmawiać, pośmiać się, spotkać z bliskimi i po prostu poczuć się dobrze.
Nie przypuszczałam wtedy, jak wielką częścią mojego życia stanie się ROSE IDA.
To nie były tylko mury, stoły, kuchnia i codzienna praca. To były moje dni, moje emocje, moje marzenia i ogromna część mojego życia.
Ale przede wszystkim byliście Wy.
Każdy z Was zostawił tutaj cząstkę siebie. Pamiętam stałych Gości, którzy wracali niemal codziennie. Pamiętam rodziny, które świętowały u nas ważne chwile. Pamiętam rozmowy, uśmiechy, życzenia, podziękowania, a czasem również trudniejsze dni, kiedy wystarczyło dobre słowo.
To właśnie Wy sprawiliście, że warto było gotować, pracować i każdego dnia otwierać drzwi ROSE IDY.
Dlatego dzisiejsze pożegnanie jest dla mnie tak bardzo trudne.
Chciałabym móc powiedzieć, że to tylko krótka przerwa i że niedługo znowu spotkamy się przy wspólnym stole. Niestety, życie napisało dla mnie inny scenariusz.
Zdrowie zmusiło mnie do podjęcia decyzji, której nigdy nie chciałam podejmować.
Zamykam, Odchodzę z ROSE IDY z ogromnym wzruszeniem, ale również z wdzięcznością. Wdzięcznością za każdego z Was.
Dziękuję za wszystkie lata, za każde „dzień dobry”, „smacznego”, „do widzenia”, za każdą pochwałę, każde zamówienie i każdą chwilę spędzoną w mojej restauracji.
Dziękuję za to, że pozwoliliście mi być częścią Waszych rodzinnych uroczystości, spotkań i codziennych obiadów.
Dziękuję również mojemu Zespołowi — za wspólną pracę, zaangażowanie, nieprzespane noce, trudne dni i wszystkie piękne chwile.
ROSE IDA była moim marzeniem.
Ale to Wy sprawiliście, że to marzenie miało sens.
Dziś zamykam drzwi restauracji, ale nie zamykam serca na wspomnienia.
Wierzę, że kiedyś, gdzieś, przy zupełnie innym stole, nasze drogi jeszcze się spotkają.
Jeżeli kiedyś będziecie przechodzić obok miejsca, w którym była ROSE IDA, mam nadzieję, że pomyślicie choć przez chwilę:
„Tutaj było miejsce, w którym dobrze się jadło i dobrze się było.”
I właśnie to chciałabym po sobie zostawić.
Nie żegnajcie mnie słowem „żegnaj”.
Powiedzmy sobie po prostu:
DO ZOBACZENIA. ❤️