16/09/2026
Cześć, tu Anastazja 👋
Dzisiaj serio mam dość.
Obudziłam się chora. Gardło boli, z nosa leci, wszystko mnie łamie. I pierwsza myśl: nie. Ja dzisiaj nigdzie nie jadę.
Tylko że mam 9 lekcji.
I prawie 2 godziny drogi. W JEDNĄ stronę.
Mam 15 lat i wychodzi mi dzisiaj jakieś 13 godzin szkoły i dojazdów.
Trzynaście.
I jeszcze jestem chora.
No super 😂
Zostać w domu? Jasne. A potem spróbuj nadrobić 9 lekcji i nie zostać z tyłu już na początku roku.
Więc rano było:
— Mamo, błagam, zrób coś ze mną, bo ja tam dzisiaj nie dojadę.
I mama wyciągnęła olejki.
Ja naprawdę nie potrzebuję opowieści o tym, czy one „działają”, czy „nie działają”. Używam ich od dawna. Jak mi jest źle, idę do mamy i pytam:
— Co mam wziąć?
Dzisiaj też wzięłam.
Wypiłam, posmarowałam się, dodałam olejek do herbaty. I jeszcze zabrałam olejki ze sobą do szkoły, żeby w ciągu dnia móc znowu ich użyć.
Bo wiem już z doświadczenia, że bez tego będzie tylko gorzej. A z tym mam przynajmniej szansę jakoś przeżyć ten dzień.
Czy czuję się cudownie?
Nie 😂
Czy jakoś funkcjonuję?
Tak.
I na dzisiaj mi wystarczy.
Wieczorem pewnie wrócę, rzucę plecak, powiem „mamo, ratuj” i znowu będziemy kombinować z olejkami, żebym jutro w ogóle wstała.
I właśnie dlatego piszę to tutaj.
Bo w tę sobotę do Coffeelife przyjeżdża Natalia z Warszawy. To ona kiedyś nauczyła mamę, jak z tych olejków naprawdę korzystać. A mama nauczyła mnie.
Więc jeśli Wy też czasem macie taki dzień, że trzeba normalnie żyć, pracować, ogarniać dzieci, szkołę, dom — a organizm mówi „absolutnie nie” — przyjdźcie.
Natalia pokaże, jak korzystać z olejków w normalnym życiu. Bez robienia z tego wielkiej filozofii.
Szczegóły spotkania znajdziecie na profilu Coffeelife.
A ja spróbuję jakoś przeżyć ten dzień i wrócić do domu żywa 😂
Trzymajcie kciuki.