23/12/2025
Serwus Ferajna!
Łezka się w oku kręci, a serce bije jak w zegarku u jubilera na Chmielnej, bo oto nadszedł ten moment. Dzisiejszy wieczór to ostatni raz, kiedy kłaniamy się Wam nisko tutaj, przy samej Wiśle, na Wioślarskiej.
Kiedy tu wchodziliśmy, śmialiśmy się pod nosem, że jak Gruby Josek rozstawi stoły nad rzeką, to sprowadzi na Warszawę najgorsze lato stulecia... I co? I mało brakowało, a bylibyśmy prorokami!
Chcemy Wam z całego serca podziękować. Za każdą wizytę, za każdy wybór właśnie naszego progu, za wspólne toasty i śpiewy, które niosły się po falach. To był fest czas, ale jak to mówią: „coś się kończy, żeby coś innego mogło zakwitnąć”. Zamykamy ten etap na Wioślarskiej, acz Josek to niespokojna dusza i wciąż szuka nowych wyzwań, by Was jeszcze nie raz zaskoczyć.
Ale spokojna głowa, Szanowni Państwo! My nigdzie nie znikamy z mapy Szanownych serc (i żołądków). Cały czas nieustannie gościmy i gościć będziemy u nas, na starej dobrej Woli.
Co teraz? Plany mamy twarde jak bruk na Chłodnej:
Sylwester: Szykujemy bal, jakiego ta dzielnica nie widziała! Kto jeszcze nie ma rezerwacji, niech się śpieszy.
Tydzień Urodzinowy: Zaraz po Nowym Roku świętujemy nasze urodziny – będzie hucznie, tłusto i po warszawsku!
Nie dajcie się prosić, wpadajcie na Wolę, bo tam tradycja miesza się z najlepszą zabawą!
Wdepnijcie na stronkę grubyjosek.pl, aby zaklepać stolik na Sylwestra lub urodzinowy tydzień!
Do zobaczenia na Woli! 👊🎩