Food Not Bombs Warszawa

Wskazówki dojazdu

Food Not Bombs Warszawa Jedzenie Zamiast Bomb Warszawa - Darmowe posiłki dla potrzebujacych w każdą niedzielę patelnia (metro centrum) 19:30 Patelni. krajach dobrobytu.

Rozdajemy ciepłe wegetariańskie posiłki dla potrzebujących! W każdą niedziele o godzinie 19:30 przy stacji metra Centrum na tzw. Inicjatywa Jedzenie Zamiast Bomb jest nieformalną kampanią na rzecz światowego pokoju i sprawiedliwości społecznej. Działamy całkowicie oddolnie, nie pobieramy dotacji od państwa, ani innych instytucji, nie posiadamy sponsora, nie jesteśmy też związani z żadną grupą wyznaniową. Przesłaniem naszych akcji jest sprzeciw wobec panującego obecnie systemu. Ogromne marnotrawstwo żywności w krajach bogatych, niszczenie jej nadwyżek dla utrzymania wysokich cen, komercjalizacja i podporządkowanie logice zysku każdej strefy życia, czy w końcu kolejne wojny o stale kurczące się zasoby. Konsekwencją są miliony ludzi na świecie cierpiących głód, tysiące umierających każdego dnia, rozszerzające się obszary nędzy również w tzw. W samej Polsce, gdzie niemal połowa mieszkańców żyje poniżej poziomu socjalnego minimum, liczba bezdomnych to wciąż dziesiątki tysięcy, a prawie dwa miliony ludzi musiało wyemigrować w poszukiwaniu lepszego życia, rząd stale przeznacza publiczne środki na kolejne wojny i rozbudowę instalacji militarnych. W miejsce pogoni za zyskiem i szerzonego przez korporacyjnych propagandzistów kultu konsumpcji, staramy się promować idee pomocy wzajemnej i międzyludzkiej solidarności. Odzyskiwane przez nas nadwyżki żywności, które trafiłyby na śmietnik, niewielkim wysiłkiem przetwarzamy w pełnowartościowe, wegańskie posiłki, które następnie rozdajemy najbardziej potrzebującym. Jeżeli nasze przesłanie jest ci bliskie, zapraszamy do współpracy.

W tym tygodniu na kolacji u nas zupa krem z uratowanego pora i ziemniaków, oraz grzanki, które częściowo dostaliśmy jako...
14/09/2026

W tym tygodniu na kolacji u nas zupa krem z uratowanego pora i ziemniaków, oraz grzanki, które częściowo dostaliśmy jako wsparcie, a częściowo zrobiliśmy z ocalonego pieczywa. Ratowanie jedzenia to dla nas niezmiennie ważny temat.

Dziekujemy też za wsparcie ekipie zamiast eksmisji z Przyjaźń podczas ogarnięcia gotowania 🧡🥕

W tym tygodniu krótki post, bo chcemy bardziej przypomnieć o środowym proteście w Piasecznie na ulicy Elektronicznej, nie pozwólmy, by centra danych niszczyły lokalną przyrodę oraz zdrowie mieszkańców!

Siemka!W dzisiejszym odcinku „Food Not Bombs bawi i uczy” opowiemy sobie o wodzie. Pytanie z gwiazdką brzmi: który z tyc...
10/09/2026

Siemka!

W dzisiejszym odcinku „Food Not Bombs bawi i uczy” opowiemy sobie o wodzie. Pytanie z gwiazdką brzmi: który z tych krajów posiada większe zapasy wody?

a) Hiszpania, słynąca z uprawy oliwek oraz sezonowych fal śmierci spowodowanych upałem
b) Polska

Piątkowy uczeń w tej chwili zastanowi się, czy może jednak dzisiaj zamiast kąpieli wziąć prysznic. Prawda jest jednak taka, że choćby nasz prymus zrezygnował z higieny osobistej do końca życia, nie oszczędzi nawet dziesiątej części procenta wody zużywanej rok w rok przez przemysł.

Wyjątkowo zakuty łeb może argumentować: „Ale przecież przemysł i produkcja są niezbędne — potrzebujemy do życia produktów więc musimy ponosić koszta!”. Polemikę z nim odłóżmy na później, ponieważ od kilku lat dzieje się rzecz absolutnie tragikomiczna - stawiane są gigantyczne centra danych zużywające niebotyczne ilości wody oraz energii elektrycznej, żeby produkować... właściwie co? Nienaturalnie wyglądające grafiki? Narzędzia, które przyspieszą o 15% pracę w korporacji?

W Piasecznie planowana jest inwestycja polegająca na postawieniu data center na obszarze zamieszkałym. Samorząd jednak zapomniał spytać mieszkańców o zdanie. Błędy zdarzają się nawet Jaśnie Burmistrzom, dlatego zapraszamy wszystkich już 16 września na protest, aby przypomnieć samorządowi, że ma służyć ludziom, a nie korporacjom.

Link do wydarzenia w komentarzu.

Pokażmy wszelkim władzom i garniturom, że nasza solidarność jest silniejsza niż ich układy!

Pierwsza wydawka w tym sezonie za nami. Miło było zobaczyć twarze naszych beneficjentów i beneficjentek po wakacjach. Fa...
07/09/2026

Pierwsza wydawka w tym sezonie za nami. Miło było zobaczyć twarze naszych beneficjentów i beneficjentek po wakacjach. Fajnie, że pamiętają, że mogą do nas wpaść na kolację, bo znają miejsce i czas. Ale też niezmiennie jest to przykre, że wydawki takie jak nasza są w ogóle potrzebne. Że po ciepły posiłek trzeba dojechać nieraz kawałek od miejsca gdzie się nocuje, czy mieszka, a w menu tylko jedna pozycja.

Powrót po przerwie wakacyjnej był dość intensywny. W sobotę ulicami Warszawy przeszedł , wydarzenie bardzo nam bliskie, ponieważ naszymi działaniami także sprzeciwiamy się przemysłowej hodowli zwierząt. Hodowli, która krzywdzi nie tylko zwierzęta, ale w szerszej perspektywie też nas wszystkich. To właśnie ona jest jedną z głównych przyczyn zmian klimatycznych, a w ich efekcie ogromnych kataklizmów i ludzkich dramatów.

W tę niedzielę obok naszego baneru powiesiliśmy także transparent solidarnościowy z pozańskim Osiedlem Maltańskim. W zeszłym tygodniu odbyła się tam kolejna siłowa eksmisja części lokatorów, przy aprobacie lokalnej parafii, do której ów teren przynależy.
Śledzimy bieg wydarzeń, które przerażają swoim wyrafinowaniem. Kościół katolicki będący właścicielem terenu osiedla Maltańskiego postanowił go sprzedać spółce deweloperskiej, która chce wybudować tam nowoczesne apartamentowce. Jednym z etapów tej deweloperskiej jatki jest wyrzucenie na bruk mieszkających tam od dziesięcioleci Poznaniaków i Poznanianek. Wszystko to na łonie kościoła, skropione święconą wodą. Okazując solidarność z wszystkimi osobami pokrzywdzonymi, a także stającymi w obronie mieszkańców, mówimy głośno: !

Organizując cotygodniowe wydawki dla naszych Gości, słyszymy równie smutne i straszne historie o eksmisjach, utracie domu, tragedii życia na ulicy. Wczoraj jeden z naszych beneficjentów pochwalił się nam, że otrzymał klucze do mieszkania. Wiele osób było zaangażowanych w to, żeby mógł uzyskać bezpieczny kąt i stanąć na nogi. Wyjście z uzależnienia, bezdomność, potem wsparcie kilku fundacji, sterty dokumentów, kolejka po mieszkanie komunalne, setki rozczarowań, zakrętów i w końcu bezpieczne miejsce. Trzymamy kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. Każdy zasługuje na dom i na bezpieczeństwo. Nie ma znaczenia kim jesteś i jaka jest Twoja historia - Mieszkanie prawem, nie towarem!

Siemka!Wracamy po wakacyjnej przerwie na kolejny sezon warszawskiego Food Not Bombs!W te wakacje dużo rzeczy zdarzyło si...
04/09/2026

Siemka!

Wracamy po wakacyjnej przerwie na kolejny sezon warszawskiego Food Not Bombs!

W te wakacje dużo rzeczy zdarzyło się z perspektywy obserwatora zdarzeń globalnych. Wznowiona imperialistyczna agresja w Iranie lub katastrofa humanitarna w Nepalu to odległe, ale przerażające w skali wydarzenia. Naszą działalność jak zawsze skupiona jest lokalnie - na mieszkańcach i mieszkankach Warszawy. Kolejny rok, już od około 30 lat będziemy odzyskiwać żywność która w innych okolicznościach zmarnowałaby się w imieniu zysku i zwykłej ludzkiej głupoty.

Zapraszamy wszystkie osoby niezależnie od narodowości, religii czy przekonań na wspólny posiłek od najbliższej niedzieli co tydzień, o godzinie 19:30 na Patelni przy Metrze Centrum. Jak zawsze dowieziemy pyszny wegański obiad i obiecujemy, że nikt nie odejdzie głodny!!

A jeśli nasza inicjatywa jest ci bliska, w komentarzu znajdziesz link do zrzutki, serdecznie zachęcamy do wpłat!

Kolejny sezon warszawskiego Food Not Bombs dobiegł końca 🏁Wracamy 6 września, a w tym czasie wydawki będą robić:Jedzenie...
29/06/2026

Kolejny sezon warszawskiego Food Not Bombs dobiegł końca 🏁

Wracamy 6 września, a w tym czasie wydawki będą robić:

Jedzenie zamiast Eksmisji, we wtorki o 18:00 przy Metrze Bemowo (dziękujemy za pomoc dzisiaj)!

- FNB Obiady u Ady, w piątki o 17:00 na Puławskiej 37

Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim osobom, które przez ostatnie miesiące przekazywały zarówno datki pieniężne, jak i materialne, w postaci ubrań, środków czystości, czy jedzenia, wasza pomoc jest nieoceniona 👕🧼🥖

Trudno w ostatnich dniach nie poczuć na własnej skórze wysokich temperatur ☀️ dlatego przypominamy wam, jak ważne jest odpowiednie nawodnienie
🍶🧊 Osoby w kryzysie bezdomności są szczególnie narażone na wpływ wysokich temperatur, mając problem ze znalezieniem schronienia i zadbaniem o odpowiednią profilaktykę zdrowotną, dlatego reagujcie, gdy widzicie, że taka osoba w tych upałach niedomaga.

Z reguły jesteśmy przeciwko marnowaniu żywności, ALE są wyjątki ;)Ekipa z Poznania pokazała władzy, że nawet krojone na ...
18/06/2026

Z reguły jesteśmy przeciwko marnowaniu żywności, ALE są wyjątki ;)

Ekipa z Poznania pokazała władzy, że nawet krojone na wymiar garnitury, na które nie stać zwykłego Poznaniaka, można ubrudzić, a konszachty z Kościołem czy deweloperami nie chronią przed publicznym poniżeniem przez suwerena, w którego imieniu ponoć rządzi.

Zapraszamy do przeczytania, co osoby z Rozbrat mają do powiedzenia w tej sprawie poniżej 👇👇👇

‼Tortem w Jaśkowiaka w obronie mieszkańców Poznania

👉Dzisiejsze rzucenie tortem w prezydenta Jacka Jaśkowiaka to bezpośrednia reakcja na brutalność prezydenta Jaśkowiaka stosowaną od lat wobec tych najgorzej usytuowanych mieszkańców Poznania. Przez lata próbowaliśmy rozmawiać, dostarczając urzędnikom analizy, raporty oraz argumenty prawne i społeczne. Zapraszaliśmy na debaty, ale nasze stanowiska były w najlepszym razie ignorowane a często po prostu wyśmiewane przez prezydenta.

Gdy władza zamyka przed ludźmi drzwi, tort staje się jednym ze sposobów przebicia się do opinii publicznej. Sięgamy po sprawdzoną „broń komediową”, tak jak w 1970 r. amerykański działacz Thomas King Forçade, który rzucił tortem w twarz szefa rządowej komisji ds. cenzury. Używamy humoru zamiast przemocy. Naszym celem jest krytyka brutalnej władzy Jaśkowiaka, a nie fizyczne skrzywdzenie człowieka.

Dzisiejsza akcja miała charakter obywatelskiego nieposłuszeństwa. Jej celem było zwrócenie uwagi na problemy, które od lat pozostają ignorowane przez władze miasta.

Śmietana na garniturze to nieszkodliwe działanie w porównaniu do realnej codziennej, systemowej przemocy poznańskiej władzy: pozbawiania ludzi dachu nad głową, tolerowania korupcji i nieprawidłowości w miejskich instytucjach oraz przerzucania kosztów złego zarządzania na zwykłych ludzi. Prawdziwą przemocą jest to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami urzędu.

W demokracji krytyka władz jest nie tylko dozwolona, jest wręcz fundamentem całego systemu. Bez wolności słowa, prawa do protestu i patrzenia władzy na ręce demokracja staje się pustą fasadą. Dzisiejsza reakcja prezydenta i podległych mu służb udowodniła, że w Poznaniu demokracja istnieje tylko dla wybranych i kończy się wraz z interesem biznesu.

Nasz działacz został natychmiast zatrzymany przez policję, która uniemożliwiła mu wypowiedź do obecnych na miejscu mediów. Sam Jaśkowiak nazwał protestujących „hołotą, którą trzeba usunąć z urzędu”, a po powrocie na salę obrad skarżył się głównie na pobrudzony garnitur. Ten moment idealnie obnaża priorytety poznańskiej władzy – prezydenta bardziej martwi śmietana na ubraniu niż fakt, że jego polityka prowadzi do wzrostu kosztów życia i pogłębiania problemów społecznych w mieście.

Jacek Jaśkowiak doszedł do władzy na fali obietnic, że odetnie się od antyspołecznej polityki swojego poprzednika. Po latach jego rządów widzimy, że stało się dokładnie odwrotnie. Wokół Jaśkowiaka i wspierającego go środowiska politycznego wyrósł układ personalno-biznesowy, który przedkłada interesy deweloperów, Kościoła i wielkiego biznesu nad potrzeby mieszkanek i mieszkańców Poznania. Przez lata władze miasta konsekwentnie ograniczały realny wpływ mieszkańców na decyzje dotyczące przestrzeni miejskiej, transportu i polityki mieszkaniowej, ignorując głos społeczności lokalnych, organizacji społecznych i ruchów miejskich.

Jaśkowiak jest krytykowany przez wiele różnych środowisk za autorytarny styl zarządzania miastem, lekceważenie głosu mieszkańców, podporządkowanie rozwoju miasta interesom prywatnym oraz przerzucanie kosztów błędnych decyzji władz na zwykłych poznaniaków.

👉Stawia się mu konkretne zarzuty:

1. Zgoda na wywłaszczenie mieszkańców Osiedla Maltańskiego
Miasto całkowicie wycofało się ze starań o odzyskanie tych terenów. Pozwoliło to poznańskiej kurii na sprzedaż gruntów prywatnym inwestorom. W efekcie Kościół zarabia miliony, prywatni deweloperzy przejmują jedne z najatrakcyjniejszych terenów w mieście, a ludzie mieszkający na osiedlu od kilkudziesięciu lat tracą dach nad głową.

2. Betonoza i niszczenie wspólnej przestrzeni
Rządy Jacka Jaśkowiaka uczyniły z Poznania symbol miasta projektowanego pod interesy inwestorów, a nie jego mieszkańców. Zieleń przegrywa z betonem i interesami lobby deweloperskiego, a przestrzeń publiczna z komercją. W czasach kryzysu klimatycznego władze miasta konsekwentnie wspierają model rozwoju prowadzący ograniczania terenów zielonych i pogarszania jakości życia poznanianek i poznaniaków.
3. Układy, afery i nieprawidłowości w miejskich spółkach
Ujawnione w ostatnich latach afery korupcyjne i nieprawidłowości w miejskich jednostkach pokazują, że podległe władzom miasta instytucje przez lata funkcjonowały bez skutecznego nadzoru. Kolejne zatrzymania, śledztwa i ujawniane mechanizmy powiązań między urzędnikami a prywatnym biznesem podważają zaufanie mieszkańców do miejskich instytucji i pokazują skalę problemu. Mimo narastających problemów osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie tych instytucji zachowują stanowiska i otrzymują wysokie wynagrodzenia finansowane z publicznych pieniędzy. Gdy korupcja wychodzi na jaw, prezydent jedyne co mado powiedzenia to przeprosiny dla deweloperów, za to że musieli płacić łapówki, przez co ich zyski się kurczyły.

4. Drakońskie ceny i zapaść komunikacji publicznej
Poznań ma dziś jedne z najdroższych biletów komunikacji miejskiej w Polsce. Jednocześnie mieszkańcy mierzą się z ograniczaniem połączeń, brakami kadrowymi, przeciążeniem systemu oraz powtarzającymi się awariami infrastruktury. Zamiast rozwijać tani, dostępny i ekologiczny transport publiczny, władze miasta coraz częściej rozwiązują problemy budżetowe sięgając do kieszeni pasażerów.
Podczas gdy europejskie miasta i państwa szukają sposobów na obniżanie kosztów transportu publicznego – od bezpłatnej komunikacji w Luksemburgu, przez tani bilet roczny w Wiedniu, państwowe dopłaty do transportu w Niemczech, podatek transportowy płacony przez przedsiębiorstwa we Francji czy subsydiowane przejazdy w Hiszpanii – Poznań konsekwentnie wybiera drogę podwyżek i przerzucania kosztów na mieszkańców.

Dzisiejszy tort szybko spłynie z garnituru prezydenta. Plama na jego politycznym życiorysie i krzywda wyrządzona mieszkańcom Poznania pozostaną na długo. Dopóki nasze potrzeby będą ignorowane przez urzędników, dopóki demokracja będzie ograniczona do przedstawicieli elit, będziemy działać. Poznań należy także do nas, nie tylko do tych, którzy są częścią polityczno biznesowych układów.

Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań

Na wczorajszej wydawce mieliśmy niesamowity przywilej poczęstowania naszych gości domowej roboty pierogami. Dlaczego prz...
25/05/2026

Na wczorajszej wydawce mieliśmy niesamowity przywilej poczęstowania naszych gości domowej roboty pierogami. Dlaczego przywilej? Dlatego, że dla wielu osób, które przychodzą do nas na niedzielną kolację, coś takiego jak pierogi, to naprawdę wydarzenie i rzadkość. Możliwość poczęstowania zebranych osób i widok ich rozemocjonowanych twarzy trochę wzrusza, ale trochę też smuci. Smuci, bo wciąż żyjemy w świecie, gdzie jedzenie jest towarem, a nie prawem, gdzie wiele osób je to co dostanie na wydawkach ulicznych, a nie to co naprawdę lubi, gdzie wciąż nieraz trzeba jechać daleko komunikacją, odstać swoje w kolejce, zjeść na stojąco i już myśleć o tym jak zapewnić sobie kolejny posiłek. I tak dzień za dniem.

Tym większa jest nasza wdzięczność do wszystkich osób zaangażowanych we wspólne lepienie pierogów w Wschodnia, podczas wystawy zrobić stół. Osoby artystyczne zgromadzone wokół wystawy poszukiwały odpowiedzi na pytania o relacje z drugim człowiekiem, budowanie więzi, spotkanie z "innym". Stół stał się osią do opowiadania o takich spotkaniach, a jak już się razem siądzie przy stole, to wszystkim jest lepiej i bliżej i nawet ulepienie 1500 pierogów przychodzi jakoś łatwiej.

Bo właśnie 1500 piergów powstało podczas tej akcji i tyle mogliśmy zabrać na naszą wydawkę. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem! Takie działanie to dla nas akt prawdziwej pomocy wzajemnej. Czasem solidarność nie musi być siłą, czy bronią, ani wielkim sztandarem na demonstracji. Czasem może być porcją piergów ulepionych z czułością i troską. A może nawet wtedy ma to większą siłę solidarności? 🙂

Wystawę możecie obejrzeć do 14.06, link w komentarzu.

Kilka dni temu większość Węgrów pokazała środkowy palec kumplowi Trumpa, Putina, Netanjahu i Kaczyńskiego, Orbanowi, gło...
16/04/2026

Kilka dni temu większość Węgrów pokazała środkowy palec kumplowi Trumpa, Putina, Netanjahu i Kaczyńskiego, Orbanowi, głosując na opozycję. Fajnie, że przegrał, jednak jako anarchistki nie mamy wątpliwości, iż prawdziwa demokracja możliwa jest tylko w społeczeństwie postkapitalistycznym, gdzie ludzi nie muszą reprezentować burżuazyjne partie realizujące interesy najmożniejszych. Tak jak w Polsce chwilowa euforia spowodowana odsunięciem PiSu od władzy szybko ustąpiła realiom polityki parlamentarnej - zmienia się wszystko by nie zmieniło się nic.

Jak już o Netanjahu mowa, to w tym tygodniu postanowił jeszcze bardziej upodobnić się do Führera i wprowadzić prawo, które zezwala na wykonywanie kary śmierci, ale tylko na Palestyńczykach. W Warszawie w sobotę odbył się z tego powodu protest podczas, którego skandowano "więcej chleba, nie bomb z nieba", nawiązując do zbrodniczych praktyk syjonistycznego reżimu.

Dlatego nasza niedzielna wydawka minęła jak zwykle w duchu pomocy wzajemnej i w oderwaniu od świata wielkiej polityki, na koniec dnia możemy liczyć tylko na siebie nawzajem.

Przed nami taki weekend, ze niezależnie od tego, czy ktoś świętuje Wielkanoc, czy tylko spotyka się w jakimś bliskim gro...
04/04/2026

Przed nami taki weekend, ze niezależnie od tego, czy ktoś świętuje Wielkanoc, czy tylko spotyka się w jakimś bliskim gronie - lodówki pękają w szwach. Warto już teraz, na etapie przygotowań i wspólnego gotowania zastanowić się nad ilością. Może lepiej przygotować ciut za mało, niż za dużo?
Naszą inicjatywa jako jeden z głównych filarów, zakłada niemarnowanie jedzenia. Cotygodniowe wydawki w większości przygotowujemy z tego, co w innym miejscu jest nadwyżką. Pozyskujemy produkty freegańsko, czasem z knajp, czasem od darczyńców. W najbliższe dni nie zapominajmy wspólnie o tym, że tak jak w jednych miejscach jedzenia jest aż nadto, tak w innych panuje głód. Nie zawsze jest opcja to skutecznie wyrównać, ale warto zadbać przynajmniej o własne działania. Jeśli coś zdatnego jeszcze do zjedzenia zostanie na Waszym stole, zapakujcie to i zanieście do najbliższej jadłodzielni. Na pewno ktoś skorzysta. Warto podpisać co jest w środku i oznaczyć datę przygotowania. Dbajmy o siebie nawzajem. Pomoc wzajemna to fajna rzecz.
Na grafice „Obżarstwo” Hieronima Bosha 😈 a w komentarzu link do listy warszawskich jadlodzielni.

Adres

Metro Centrum, Patelnia
Warsaw
00-001

Godziny otwarcia

19:30 - 21:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Food Not Bombs Warszawa opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij