24/05/2026
16 lat temu smażyłam rybę taką jak na zdjęciu.
Ciekawe, co powiedziałaby mi 16 lat temu ta wersja mnie, gdyby zobaczyła smażalnie SZPROTKA? :)
I wiecie co? Wtedy wydawało mi się, że to już „porządna robota” :)
Dziś patrzę na nasze talerze i widzę nie tylko jedzenie. Widzę tysiące godzin NASZEJ pracy, stresu, nauki, prób, błędów i ogrom serca włożonego w każdy detal.
Bo gastronomii chyba nie da się nauczyć do końca, to płynie we krwi :)
Największą siłą SZPROTKI jest jedna załoga ❤️
Nasz SZPROTKOWY zespół, który codziennie daje z siebie wszystko - na kuchni, na sali i za kulisami. Bez nich nie byłoby tego miejsca. AHOJ moja ulubiona załogo! :)
I WY! To oczywiste, że bez WAS, nie byłoby SZPROTKI!
A najlepsze?
My się dopiero rozpędzamy 😉
Bo kolejne zmiany już są już w bliskich planach!
A Wy lubicie oglądać takie kulisy i stare gastro - wspomnienia?
P.S. Do tej pory nie lubimy smażyć pstrąga :)