Najpierw były rozmowy, rozmowy z rana i te pod osłoną nocy. Było bujanie
w obłokach i genialne pomysły. Było pragnienie zmiany i wiara w lepsze... Ale przede wszystkim było MARZENIE, które samotne pływało po wzburzonych wodach wyobraźni...
I MARZENIE dobiło do brzegu
„Zostaję...trzeba spełniać marzenia” i tutaj przygoda zaczyna się od nowa. Z pasji do gotowania, z miłości do jedzenia, z gospodar
ności wyssanej z mlekiem matki...Być może z odrobiną szaleństwa i wariactwa, ale na pewno z ogromną wiarą...
Oto jesteśmy! Jesteśmy i chcemy dzielić się z Wami! Zaczynamy od zera, ale rośniemy w siłę!