07/09/2026
Przez większość dni karmię ludzi w Rutynie.
Dbam o to, żeby było smacznie, ciepło, żebyście chcieli zostać przy stole trochę dłużej. ❤️
Ale na chwilę zamieniłam naszą restaurację na zupełnie inne miejsce.
Pojechałam do Nepalu, żeby pomagać ludziom, którzy po katastrofie znaleźli się w sytuacji, w której potrzebne są rzeczy naprawdę podstawowe.
Jedzenie. Woda. Dach nad głową. Bezpieczeństwo.
Czasem po prostu obecność drugiego człowieka i pytanie: czego teraz najbardziej potrzebujecie?
Przez najbliższy czas właśnie tutaj będzie moje miejsce.
Tęsknię za Rutyną. Za serwisem, naszym małym chaosem, za pełnymi stołami i spotkaniami z Wami. Ale wiem też, że teraz chcę być właśnie tutaj i wykorzystać swoją energię tam, gdzie może być najbardziej potrzebna.
A Rutynę zostawiłam w rękach mojego cudownego zespołu. ❤️
Robią wszystko, żeby podczas mojej nieobecności było dokładnie tak, jak zawsze - smacznie, gościnnie i po naszemu.
Więc Wy wpadajcie do Rutyny.
A ja przez chwilę będę karmić, pomagać i być z ludźmi trochę dalej od domu.
Bo ostatecznie chyba zawsze chodziło o to samo - o ludzi. ❤️
Do zobaczenia przy stole.
Za chwilę wracam. 🇳🇵
A to mój kawałek Nepalu🇳🇵