04/09/2026
Wakacje za nami. Ja nie wiem, kiedy...
Część z nas wraca do stałych, kulinarnych obowiązków: śniadaniówek, planowania obiadów albo słuchania o łazankach z kiełbasą czy ryżu z jabłkiem ze szkolnej stołówki, które nadal są tak samo niejadalne jak 30 lat temu...
Z drugiej strony, jeśli ma się „jedzące” dziecko, jak my, z wybiórczością pokarmową wyłącznie na jałowość :)
to ilość śniadaniowych możliwości
może rozsadzić głowę :)
Onigiri, tortille, omlety, azjatyckie sałatki, białkowe muffinki — nic, tylko w kuchni siedzieć!
A w weekend przerwa od garów!
I rumsztyki wołowe w Modrej!
Jak się z planem rumsztykowym wpisaliśmy w szumnie komentowaną wizytę Księżula
w Babie na rumsztyku!
Pamiętam, jak robiliśmy rumsztyki z 8 lat temu i goście pytali, co to jest, a my: „To taki prawilny mielony”. W Poznaniu — klops.
W Modrej z mizerią, póki są jeszcze gruntowe ogórki.
Widzimy się w Modrej!