06/02/2026
3.
Dziś do 17 również. Przez następne trzy dni będziecie mogli kupić rękodzieło Mamy Wiesi w promce (czyszczenie magazynów, hehe).
Mama Wiesia dla wielu z Was była jednym z najjaśniejszych punktów wizyt w KAWIE. Na wiele lat przez powstaniem KAWY odgrażałam się matce, że jak otworzę kawiarnię a ona będzie na emeryturze, to postawię ją za barem. No i dokładnie tak się stało.
Mama Wiesia za barem KAWY spędziła sześć lat i rozkochała Was w sobie byciem po prostu Mamą Wiesią. Nigdy nie nauczyła się wylewać najprostszych latte artów, więc robiła kawy z esami floresami. Zagadywała Was na milion tematów. Piekła najsmaczniejsze muffiny. Wydziergała na szydełku kilkadziesiąt Robaczków na Zgryzotę, które ruszyły z Wami w świat. A przede wszystkim zawsze emanowała ciepłem, w którym lubiliście się grzać.
Mama Wiesia spędzi ze mną w KAWIE te ostatnie trzy dni, więc możecie wpaść się z nią pożegnać. Myślę, że będzie to dla niej ważne. 💛