30/08/2026
♥️🖤♥️🖤♥️
🔵⚪️WYGRYWAMY Z MOTOREM LUBAWA 3️⃣-1️⃣ 🔥 (0-0)
Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniało 0:0, choć nasz zespół miał kilka klarownych okazji, aby otworzyć wynik. Zabrakło jednak skuteczności i do szatni schodziliśmy z bezbramkowym remisem.
Początek drugiej połowy przyniósł zimny prysznic – goście zdobyli bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego i objęli prowadzenie.
Ale wtedy rozpoczęła się nasza gra! 🔥
⚽ 65’ – Sebastian Bielski doprowadza do wyrównania pięknym uderzeniem z dystansu! 💥
⚽ 67’ – Michał Kurywczak dostaje świetne podanie od Przemka Krysiaka, wychodzi sam na sam z bramkarzem i daje nam prowadzenie! 2:1! 🔥
⚽ 79’ – MICHAŁ GAJEWSKI! 🚀
I tutaj trzeba to powiedzieć głośno – STADIONY ŚWIATA! 🌎🤯
Michał ustawia piłkę około 35 metrów od bramki i posyła ją fantastycznym uderzeniem prosto do siatki! Bramka, którą można oglądać w kółko! 🎯🔥
Gawrylczyk - Chepyshko (89’Budzyński), Gucajtis, O.Gajewski (56’Bielski), Sokalski (89’Dowejko)- Krysiak (89’Janowski), M.Gajewski, Gadomski (46’Osowski), Bucio (76’Ossowski) - Kurywczak (83’Kupniewski), Rynkiewicz (89’Łesyk)
🗣️Komentarz po meczu trenera Łukasza Pietronia:
- „Ciężki mecz z niewygodnym rywalem, który w składzie ma kilku naprawdę fajnych chłopaków plus do tego dobry trener. Wiedziałem, że nie będzie to spacer choć u siebie czujemy się wyjątkowo dobrze i mocni to mimo tego, że pierwsi straciliśmy bramkę to myślę, że w pełni zasłużone zwycięstwo. Jasne, że chciałoby się, żeby było wyższe ale cieszy kolejny mecz wygrany. Kolejny odwrócony to pokazuje jak ciężko nas złamać. I kolejny raz mam wrażenie, że w drugiej połowie rywal mocno siada a my nadal jedziemy bardzo mocno. Jedno przemyślenie po meczu - wiem, że nigdy nie zadowoli się wszystkich, łatwo jest powiedzieć, że tyle sytuacji nie strzelamy, itd. Ja powiem tak, mój zespół to długie utrzymywanie się przy piłce, tworzenie fajnych akcji, doprowadzenie do sytuacji stu procentowych - to nam wychodzi, jestem od tego by to tak wyglądało. Cieszy mnie, że my te sytuacje stwarzamy i to w taki sposób, gdybyśmy wszystkie je wykorzystywali może byśmy byli gdzieś wyżej, narazie jesteśmy tu i walczymy. Co fajne to dołożyliśmy do tego stałe fragmenty gry i strzały zza pola karnego. Tymczasem kolejny tydzień pracy przed nami, nie tylko nad skutecznością, czeka nas bardzo ciężki wyjazd do Morąga. Musimy powalczyć tam o dobry wynik.