08/10/2026
Kochani, mam do Was jeszcze jedna prośbę. Właśnie napisała do mnie jedna ze stałych klientek, Pani z Nakła, bardzo miła i pogodna, na pewno czyjąś sąsiadka, znajoma chociażby z widzenia...
Błaga o pomoc dla swojego męża chorego na raka, oni kilka razy w miesiącu jezdza do szpitala oddalonego o 500km, kupują leki... ona sama pracuje , on ma juz rentę...jest dla niej i dla dzieci całym światem...
Ja pomogę i udostępniam, i co mogę zrobić to prosić też Was o to samo.
Jeszcze raz zdrówka i do zobaczenia w tym samym składzie (lub powiększonym 😉) wiosną.
Q
Są telefony, po których życie już nigdy nie wygląda tak samo. Ten zadzwonił w 2017 roku. Kilka słów wypowiedzianych przez mojego męża sprawiło, że wszystko, co do tej pory było naszą codziennością, rozsypało się w jednej chwili.