Wtedy to, Apolonia Kwiatek postanowiła zamienić prowadzony sklep spożywczy w lodziarnię. Pomogło w tym zdobycie tajemnej receptury…
Lody śmietankowe… to nasza duma i chluba. Owa tajna receptura, została przekazana Apolonii przez pracownika przedwojennej cukierni Figurskich. Produkcja lodów w tamtych czasach to istny majstersztyk i popis kreatywności. Drewniane beczki, a w nich bańki obłożone lodem
, służyły do ręcznego kręcenia mrożonych przysmaków. Pomysłowy Eugeniusz, mąż Apolonii, chcąc pomóc strudzonej żonie, zaprojektował i zbudował unikalną, wyjątkową, mechaniczną maszynę do lodów. Była to beczka po mleku zaopatrzona w pasek klinowy, stopkę i przekładnię kątową z dużym kołem. Czy wiecie Państwo, że...
… aby latem można było produkować i sprzedawać lody, całą zimę zbierano lód z miejscowych stawów i składowano go na podwórzu? Całość przykrywano metrową warstwą trocin, po to aby lód nie rozpuścił się w cieplejsze dni. Do sprzedaży lodów używana była dębowa lodówka, w której znajdowały się 4 bańki okładane
lodem. Przedsiębiorcza Apolonia, w 1959 roku zainwestowała w najnowszej generacji, jak na tamte czasy, żeliwne
maszyny opalane koksem do wypieku wafli. Przyjaciel, Inżynier Szczepankowski w 1964 roku pomógł sprowadzić z Niemiec nowoczesną maszynę do lodów. Były to pionowe bańki, napędzane silnikiem i chłodzone solanką. Urządzenie posiadało dodatkowo zbiornik na kilkanaście baniek lodów. W sklepie znajdowała się lada z 4 bańkami na lody, również chłodzonymi solanką. Po latach żmudnej i codziennej pracy można było w końcu „odpocząć” i pomyśleć o nowych smakach. Tak powstały lody: kakaowe, owocowe i cytrynowe. Innowacyjna Apolonia, idąc z duchem czasu w 1994 roku, wymieniła ponad trzydziestoletnie maszyny na nowe
typu „Frezer” co wpłynęło na poprawę komfortu pracy. W ostatnich latach życia Apolonii pieczę nad produkcją lodów sprawował jej syn Andrzej. Od śmierci matki w 2012 roku kontynuuje on tradycję produkcji lodów, opierając się na wyjątkowej i tej samej od dziesiątek lat recepturze. Aby tradycja nie zanikła i była kontynuowana, jego syn Grzegorz i dwie córki: Agnieszka i Justyna podtrzymują produkcję i sprzedaż Lodów z Jadowa. Pomimo zmieniającej się wokół nas rzeczywistości i kolejnych pokoleń smakoszy , Lody z Jadowa cieszą się niesłabnącą popularnością dzięki podtrzymaniu tradycyjnej receptury i niepowtarzalnego smaku.