Grand Cafe Gliwice

Grand Cafe Gliwice Kawiarnia

12/02/2020

Szanowni! Chcąc skrócić drogę plotek i abstrakcyjnych wyjaśnień składanych Państwu przez właściciela nieruchomości Grand Cafe w prywatnych wiadomościach i rozpowszechnianych osobiście w środowisku gliwickiego Rynku, na temat tego za co zostałam wyrzucona z lokalu Grand Cafe postanowiłam Wam pokrótce opowiedzieć o tym, co spotkało mnie ze strony właścicieli nieruchomości Rynek 18.

Umowa najmu zawarta na docelowo 10 lat została mi wypowiedziana z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia „ze względu na utratę zaufania” … otóż…

W dniu 23 grudnia 2019r., w lokalu Grand Cafe miał odbyć się remont, do którego zostałam zmuszona przez właściciela. Moją kuchnię miał zająć szyb windy. Miało to się odbyć pod warunkiem, że będę mogła korzystać z pozostałej, mikroskopijnej części zaplecza (za wybudowaną windą) i że będę miała do niego dostęp od strony baru, jak dotychczas.
W dniu 25 października napisałam do właściciela opasłego maila, w którym upraszam go o szczegóły związane z remontem informując, że zaczynam dziewiąty miesiąc ciąży i muszę zorganizować wszystko (pracowników, zamknięcie lokalu, urlopy, rezerwacje klientów itp...) na planowany czas (teoretycznie) trzytygodniowego remontu w zajmowanym przez siebie działającym lokalu, przed pójściem na urlop macierzyński. Do dnia mojego wyjazdu do szpitala, to jest do 28.11 nie dostałam żadnej wiążącej odpowiedzi w tym zakresie, a prosiłam o nią wielokrotnie. Otrzymałam mailową informację, że mój mail „ jest wykazem strat i obaw mający na celu nie dopuszczenie do planowanego połączenia lokalu (…)” i to było tyle w zakresie informacji, o które prosiłam...
Jasne, że się bałam ingerencji w pracującym lokalu, bo każdy dzień nie prowadzenia działalności generuje straty, miałam zobowiązania wobec pracowników, wizję Świąt Bożego Narodzenia, o prywatnych okolicznościach nie wspomnę.

W trakcie drogi do szpitala 28.11 poinformowałam właściciela, że od tej pory nie przyjmuję już korespondencji w związku ze swoją sytuacją, i że w związku z brakiem wiążących informacji nie wyrażam zgody na żaden remont i zabranie mi powierzchni lokalu pod swoją nieobecność, a właściciel wiedząc, że już na nic nie mam wpływu, bo pojechałam do szpitala, poinformował pośpiesznie mojego męża, że po remoncie który przeprowadzi, zaplecze mogę obsługiwać sobie od strony damskiej toalety (było tam zamknięte wejście na nasze zaplecze), bo omawianego ze mną przejścia za windą nie zrobi ( a wcześniej otrzymałam od niego taki właśnie projekt).Czyli - upraszczając, miałabym wynosić Państwa zamówienia przez damską toaletę, bo skoro są tam drzwi, to należy je wykorzystać...
Taką informację dostałam już w szpitalu.

Nie zgodziłam się na przeprowadzenie remontu, którego skutkiem miało być zabranie mi strategicznej przestrzeni roboczej i zdeformowanie istniejącego lokalu, który wynajmowałam z zapleczem, sprowadzając obsługę do przechodzenia przez toaletę... Oczywiście nie ma to nic wspólnego z posiadanymi odbiorami Sanepidu i nikt nie wyraziłby zgody na taką formę prowadzenia kawiarni, ale właściciel wiedział, bo zawsze wielokrotnie mu podkreślałam, że bardzo mi zależało na stworzonym przez siebie lokalu, więc skoro mi zależy ...

W dniu 30.11., w dniu w którym urodziłam córkę, została zakręcona woda w toaletach Grand Cafe, a ja otrzymałam smsa, z którego treści wynikało, że popełniłam przestępstwo polegające na kradzieży wody...

Co ma jedno do drugiego?

Otóż to, że właściciel wymyślił sobie jak ma się mnie pozbyć bez ceregieli, bez odszkodowania opisanego w umowie i bez uznania okresu wynikającego z umowy najmu. Jako powód mojego rozwiązania umowy wskazał kradzież wody? i owa kradzież - bo CZY wyobrażacie sobie, że prowadząc TAKI LOKAL świadomie- KRADŁAM wodę, czy ZDEMONTOWAŁAM licznik czy w jakikolwiek inny sposób nie podłączyłam punktów poboru wody ? Zaoszczędzając ile, około 150 zł miesięcznie ??? A wcześniej sama inwestowałam kilkaset tysięcy złotych w ten lokal, żeby zaoszczędzić na WODZIE w toaletach?

W prywatnych listach kierowanych do Państwa, wskazuje się informację, że
„powodem wypowiedzenia umowy jest utrata zaufania do prowadzącej Grand Cafe, która nie daje nadziei na kontynuację dalszej współpracy(…)jako właściciel nie mogę przejść obojętnie wobec trwającego nieprzerwanie przez 18 miesięcy procederu pobierania wody z pominięciem podliczników. Upraszczając sprawę najemca przeprowadza z dużym zaangażowaniem wielki remont Grand Cafe po czym mamy sytuację że na 12 punktów poboru wody 7 było niepodłączone pod licznik a 5 było podłączone prawidłowo”.

Właściciel zapomniał tylko wskazać, że nie robiłam remontu łazienek (zostały jedynie odmalowane ), a opisane 7 punktów poboru wody, to jedna łazienkowa nitka, której licznik znajdował się w piwnicach lokalu, w którym ten właśnie właściciel od półtora roku robi remont, wcześniej, kiedy ja robiłam remont znajdował się tam działający Cuba Club i również nie miewałam do niego dostępu... A ja zrobiłam i prowadziłam lokal z poprzednimi właścicielami 8 miesięcy, kiedy nie było mowy o kradzieży wody...

W pierwszym odruchu poinformowałam w oficjalnym piśmie, że oczywiście zapłacimy za wodę, w rzeczywistych, rozsądnych kwotach, jeżeli faktycznie nie została ona wcześniej ujęta w refakturach.

Ale tutaj zupełnie nie chodzi o tę wodę, ani o rzekomą "utratę zaufania" tak rzewnie opisaną w prywatnym liście do moich gości, chodziło to jak skutecznie i bez kosztów wykurzyć kogoś, kto nie pozwala na zabranie swojej powierzchni i zdeformowanie istniejącego biznesu. Przeprowadziłam bardzo zaawansowany remont w lokalu za ogromne pieniądze, które w zamyśle biznesowym miały pracować dziesięć lat. Ten lokal miał zaplecze w której była kuchnia.
Zostałam wyrzucona z lokalu z fikcyjnych powodów za „utratę zaufania”, pozbawiona środków na dalsze prowadzenie działalności i pozbawiona wizji możliwości odzyskania swoich pieniędzy w sytuacji, gdy miałam cieszyć się macierzyństwem i zasłużonym odpoczynkiem.
Właściciel ma na powierzchnię Grand Cafe konkretne plany, już dawno przygotował mnóstwo różnych projektów, nad przebudową lokalu pracuje omalże od dnia jego zakupu ( a kupił go ze mną i gotowym lokalem Grand Cafe, gdy ten już pięć miesięcy działał).
Udało się. Grand Cafe już nie ma, a lokal z pewnością znajdzie następnych wynajmujących, bo nie jest już lokalem bez okien i bez historii, ale czy o taką historię chodziło?

Ocenę tego co się wydarzyło pozostawiam Wam. Proszę, nie komentujcie, bo nie mam zamiaru roztrząsać tego tematu dłużej, mam tylko nadzieję, że Sąd rozstrzygnie intencje każdej ze stron i w sposób adekwatny oceni całą zaistniałą sytuację wraz z pełnym materiałem dowodowym, który posiadam.

Dziękuję, AK.

Cześć, znalezione przy sprzątaniu 😉, zdjęcia Grand Cafe "przed"... Rozpoznajecie swoje ulubione zakamarki?A niebawem prz...
28/01/2020

Cześć, znalezione przy sprzątaniu 😉, zdjęcia Grand Cafe "przed"... Rozpoznajecie swoje ulubione zakamarki?
A niebawem przedstawię Wam jeszcze list, jaki właściciel lokalu wysyłał w prywatnych wiadomościach wszystkim tym, którzy najserdeczniej się z nami żegnali...

Szanowni, w Nowym Roku musimy się pożegnać z Grand Cafe na Rynku w Gliwicach.Właściciel kamienicy postanowił nas "wykurz...
02/01/2020

Szanowni,
w Nowym Roku musimy się pożegnać z Grand Cafe na Rynku w Gliwicach.
Właściciel kamienicy postanowił nas "wykurzyć" jak to sam określił, budując fabułę mającą uwiarygodnić nasze zniknięcie z przyczyn "obiektywnych".
Nazywam się Anna Kocjan. Stworzyłam Grand Cafe od zera.

Dzisiaj, po upływie niecałych dwóch lat od otwarcia cieszę się w Grand Cafe Waszą bardzo liczną codzienną obecnością i zaufaniem swoich Gości.
Z mojego biznesowego planu na dziesięć lat, bo docelowo na taką liczbę lat stworzyliśmy umowę najmu z poprzednimi właścicielami, "wykurza się" mnie, bo na moim zapleczu miała stanąć winda... Termin pozbycia się mnie, dostarczenia mi rozwiązania umowy najmu, zrównał się 'przypadkowo' oczywiście z terminem w którym trafiłam do szpitala i urodziłam swoje drugie dziecko, czyli w Gliwicach jestem fizycznie nieobecna. Dano mi dwa dni na wypowiedzenie się i właściwie błaganie na kolanach?, no ba 'posiadacz' lokalu jest łaskawy i dwa dni mi dał, lecz z perspektywy łóżka szpitalnego i konkretnych prywatnych szpitalnych okoliczności, te dwa dni były kompletnie bez znaczenia. I są do dzisiaj. Ale to temat na zupełnie inny post i na zupełnie inny czas, bo na razie nie jestem w stanie. Pragnę podkreślić, że nie ma to nic wspólnego z naszymi nowymi sąsiadami, restauracją Boska.

Tymczasem jednak wraz z życzeniami wspaniałego Nowego Roku 2020 dla Was, zachęcam do odwiedzenia nas po raz może ostatni, chętnie stworzymy galerię wspólnych ostatnich zdjęć z Grand Cafe.

Dziękuję Wam za każdy wspólny dzień, za udomowienie Granda na gliwickim Rynku, za każde wsparcie i komentarz, za to że codziennie od Was uczyliśmy się tego czego oczekujecie. Za wszystkie pozytywne ale i negatywne uwagi, które naprawdę mają wpływ na zmiany i kreują naszą kawiarnianą rzeczywistość. Mam jednak nadzieję, że będziecie nas nadal odwiedzać w naszym Cafe Collation na Placu Inwalidów, czyli minutę obok Rynku, postaramy się tam znów przenieść z Granda to, co najlepsze...
Zmieniliśmy Cafe Collation po to, by każdy z lokali nabrał nieco innego charakteru, teraz jednak musimy znowu wrócić tam z wieloma elementami, które znowu tematycznie połączą obydwa miejsca.

Kochani, zawodowo zajmuję się tworzeniem wnętrz prywatnych i komercyjnych, dlatego tym bardziej jestem wam wdzięczna za akceptację mojego osobistego Grand Cafe, za docenianie jego wnętrza i atmosfery. Teraz możecie kupić sobie z jego wnętrza coś, co Wam się podobało, bo wszystko jest na sprzedaż. Wszystkie rzeczy pochodzą z moich osobistych polowań na europejskich targach staroci, wszystkie są autentyczne i nie ma tam żadnych mebli stylizowanych na antyki. Gdybyście jednak zechcieli mieć własny Grand Cafe lub inne miejsce o podobnym lub niekoniecznie podobnym charakterze w innym mieście niż Gliwice, chętnie pomogę.

Dziękuję wszystkim moim pracownikom i współpracownikom, osobom które bardzo się angażują lub w czasie tworzenia bardzo się angażowały w Granda. Bez nich byłoby to tylko wnętrze, a ich energia, talent, zaangażowanie i ciężka praca stworzyły to, co zamknie się za drzwiami wraz z nazwą Grand Cafe.

Właściwie, gdy teraz zamknę oczy czuję od nowa każdy moment budowania Granda, przeżywam raz jeszcze niekończące się kłopoty z remontem, który trwał osiem miesięcy, pewnie dlatego, że przez ostatnie niespełna dwa lata nie zdążyłam zapomnieć. Bo to tak jest, gdy dasz z siebie wszystko co masz, a tak było w moim przypadku. Wcześniejsze Cafe Collation powstało po nieprzemyślanej decyzji, nie chcę powiedzieć, że przez przypadek, bo przypadków nie ma, jednak Grand był miejscem przemyślanym i oczekiwanym, połączeniem pasji, energii i radości tworzenia. Dzisiaj stał się moją osobistą porażką, bo żałuję zaangażowania, pieniędzy i nieprzespanych nocy, które roztrwoniłam na to miejsce po to, by ktoś komu po prostu zachciewa się zrobić windę na moim zapleczu, podarować miejsce już tak licznie odwiedzane przez gości. Wybaczcie ten osobisty wątek, ale tak jak za wszystkim co spotykacie stoi człowiek, tak za Grandem stoję ja.

Dzięki za wszystkie ciepłe słowa, wsparcie i trzymanie kciuków za moją nowonarodzoną córeczkę. Bo wiem, że w życiu tak naprawdę liczą się tylko takie chwile jak ta, która podarowała mi moją cudowną małą istotkę, powiększając naszą rodzinę.

Odwiedźcie nas w , może będzie ciasno, może trochę inaczej, ale to nadal MY, a z Wami atmosfera zbuduje się sama.

☕🥧🥄
27/12/2019

☕🥧🥄

Święta pachną piernikiem... 🎄🍪❤️Intensywnie korzenne muśnięte lukrem, czy oblane czekoladą i przystrojone orzechami? Po ...
19/12/2019

Święta pachną piernikiem... 🎄🍪❤️
Intensywnie korzenne muśnięte lukrem, czy oblane czekoladą i przystrojone orzechami? Po co wybierać, skoro można spróbować wszystkich... 😉

Nasze kakao na czerwonym winie 🍷 , z bitą śmietaną 🍶, piankami 🍬 i posypką z hibiskusa 🌺  Wyjątkowe, rozgrzewające... Kt...
18/12/2019

Nasze kakao na czerwonym winie 🍷 , z bitą śmietaną 🍶, piankami 🍬 i posypką z hibiskusa 🌺 Wyjątkowe, rozgrzewające...
Kto już próbował?
Dla naszych młodszych gości dostępna jest oczywiście wersja bez 🍷 ;)

🎄🎁✨
16/12/2019

🎄🎁✨

W czasie przedświątecznych przygotowań znajdźcie chwilę dla siebie... ❤️🎄✨
15/12/2019

W czasie przedświątecznych przygotowań znajdźcie chwilę dla siebie... ❤️🎄✨

Dla tych, którym brak pomysłu na prezent mamy małą podpowiedź... 😉Bony podarunkowe do naszych kawiarni Grand Cafe i Cafe...
13/12/2019

Dla tych, którym brak pomysłu na prezent mamy małą podpowiedź... 😉
Bony podarunkowe do naszych kawiarni Grand Cafe i Cafe Collation są dostępne u nas przez cały rok.
Kawa, ciasto i chwila przyjemności mogą być wspaniałym prezentem dla kogoś bliskiego. ❤️🎀

Słodycz idealna na pierwsze mroźne dni... ❄️Belgijska czekolada   z domowym, słonym karmelem 🍫Mamy też wersję dla miłośn...
12/12/2019

Słodycz idealna na pierwsze mroźne dni... ❄️
Belgijska czekolada z domowym, słonym karmelem 🍫
Mamy też wersję dla miłośników białej czekolady... Z musem malinowym. 🍓

🥧🍮☕
10/12/2019

🥧🍮☕

Adres

Rynek 18
Gliwice
44-100

Telefon

664956966

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Grand Cafe Gliwice umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Grand Cafe Gliwice:

Udostępnij

Kategoria