25/08/2017
Do końca nie wierzymy, że to prawda. Cafe no5 to kawałek naszego życia. Ponad 5 lat temu serwowaliśmy nasze pierwsze prawdziwe latte macchiato w życiu, potem zaczęliśmy organizować też przyjęcia i cateringi. Dzieci mogły bawić się na zajęciach grupowych albo na przyjęciach urodzinowych!
Pełni energii i pasji w zespole byliśmy dla Was od rana do wieczora.
Nadal kochamy to robić, skąd więc taka zaskakująca decyzja?
Generalnie to - SAMO ŻYCIE...
Przez ostatnie parę miesięcy biliśmy się z myślami i przerzucaliśmy pomysłami. Może tylko zawiesić, jakoś odroczyć, poczekać, bo „summa summarum” kochamy to robić!
Ale... nie dajemy rady. Trzeba to przyznać; nasze domowe królestwo potrzebuje szefów sztabu. Kto, jak nie my? Kto, jak nie mama i tata. A w zderzeniu dom i rodzina vs firma jedna i druga i trzecia - dzieci ZAWSZE wygrają. Co do tego nie mamy najmniejszych wątpliwości. To one potrzebują nas najbardziej.
A praca pochłania coraz więcej czasu i czujemy, że by utrzymać wysoki poziom lub by się rozrosnąć, tak jak byśmy chcieli, musielibyśmy poświęcić jej jeszcze więcej czasu i siebie - kosztem dzieci... Więc tkwić w sytuacji "tyle o ile, byle jak"... nie ma sensu.
Trzeba wiedzieć, kiedy przestać. Teraz jest ten moment bo my mamy z tego ogromną satysfakcję. Zamykamy piękny rozdział w naszym życiu. Dziś czujemy, że była to prawdziwa szkoła życia! Tylko własna firma może Wam to dać! Dlatego jeśli macie pomysł, czas, energię, to róbcie to, co kochacie - tylko w ten sposób można odnieść prawdziwy sukces, nie tylko materialny!
Dziękujemy sobie, losowi, naszym wspaniałym dziewczynom-baristkom, które były zawsze dyspozycyjne i pełne pomysłów i gotowe serwować Wam nasze pyszności.
Dziękujemy Wam za zaufanie i, że odwiedzaliście nas często lub nie często, że mogliśmy zorganizować ważne w Waszym życiu przyjęcia okolicznościowe dla małych i dużych. Wspaniale było móc urwać sobie pogawędkę z ludźmi takimi jak Wy: pośmiać się, podyskutować, skonfrontować, nawet tłumaczyć się z pomylonego zamówienia albo z wywróconej tacy z deserami ;). Będzie nam tęskno, ale kto wie, może jeszcze kiedyś się spotkamy przy wyśmienitej kawie GOPPION.
Dziękujemy!!!