16/04/2022
Jest taka dziewczyna, Hofman-Kozłowska, którą poznałam dawno temu w Migdałach.
Pamiętam, bo długo rozmawiałyśmy tego dnia o edukacji, która jest moją wielką pasją.
Jakiś czas temu, znalazłam na profilu Dominiki taki wpis:
"Szkoła stała się dziś instytucją przemęczoną, kontrolującą, sparaliżowaną formalnościami, w której paradoksalnie coraz trudniej się uczyć... Utraciła swój sens i podstawowe zobowiązanie. Stara mądrość mówi, że w takich momentach potrzebujemy chwili buntu i wędrówki. Buntu, który sekretnie przywraca porządek. Wędrówki w nieznane, bo znane oszalało. O tym samym jest też nastoletniość, o poszukiwaniu wizji na swoje nowe życie. Życie dorosłego.
Dlatego zakładamy szkołę. Szkołę na wagarach. Liceum Sowizdrzała. A Was, zapraszamy do spotkania się z nami w kręgu podobnej troski. Troski o młodzież. Troski o ich autentyczne poszukiwanie swojego miejsca w świecie. Troski o system edukacji. Troski o nasze praktyki wychowawcze. Troski o dorosłość, dojrzałość i wejście w realny dialog z tarapatami naszego czasu.
To, co przede wszystkim proponujemy, to zestaw pytań i oddane sprawie poszukiwania. Tych części w nas, które „na pewno wiedzą” jak zrobić edukację, już nam wystarczy. I nie zrozumcie nas źle – mamy sporo doświadczenia, doktoraty, wyróżnienia i takie tam. Chodzi nam o pewien etos – postawę pokornego wędrowca. Gdyby odpowiedzi żyły już w naszych ustach, nie bylibyśmy w kryzysie. Czas zapytać świata jak chce być kochany. Czego naprawdę potrzebuje młody człowiek i jego otoczenie? O jakie małe centrum świata pyta nas Śląsk?
Szkoła, która sama idzie na wagary. "
.. I od razu napisałam, że żałuję, iż moje córki nie mogą zacząć liceum w przyszłym roku.
Liceum Sowizdrzała zaprasza na ostatnie dni otwarte.
Jeśli Wasze dzieci wkrótce zaczynają przygodę ze szkołą średnią, warto ich poznać.
https://fb.watch/cpAzb2yMdz/