16/08/2026
Znacie nas z numeru 9. Teraz bierzemy szóstkę, po drugiej stronie ulicy.
Wypada się w końcu przedstawić. Michał i Tomek — poznaliśmy się ponad 25 lat temu na WF-ie w Bydgoszczy. Potem drogi na chwilę się rozeszły: Michał przez lata gotował jako szef kuchni w Anglii, Tomek został tutaj. Od 2016 robimy wszystko razem i do dziś się uzupełniamy.
Najpierw był food truck z kubańskimi kanapkami. Życie w przyczepie, tysiące kilometrów po Polsce, dziewięć nagród z festiwali. Potem lokal pod numerem 9 i lekcja, że sam zapał nie wystarczy.
Wnioski wyciągnęliśmy. W lutym 2019 przestawiliśmy wszystko na krewetki — tym razem policzone na spokojnie, do końca przemyślane. I zagrało. Shrimp Bistro stoi tam do dziś: bez rezerwacji, szybko i bardzo dobrze.
Ale dziesięć lat temu, kiedy ruszaliśmy przyczepą w Polskę, byliśmy młodsi. Jedzenie miało być wtedy przede wszystkim szybkie i dobre.
Przez te dziesięć lat trochę wydoroślaliśmy. Wy razem z nami — bo wielu z Was jest z nami jeszcze od czasów food trucka.
Stąd ten drugi lokal. Podobny luz, tylko trochę bardziej elegancko. Ma być dobrze i wtedy, kiedy wpadacie zjeść szybko, i wtedy, kiedy chcecie usiąść na dłużej — przy rozmowie i kieliszku dobrego wina.
Ta sama ulica, kilka kroków dalej. Tym razem z siedmioma latami doświadczenia na karku. ⚓
Dziennik Pokładowy, wpis 5.
Byliście u nas jeszcze w czasach przyczepy? Jak ktoś ma zdjęcie z tamtych lat, wrzućcie w komentarzu — chętnie zobaczymy.