Nazwa lokalu pochodzi od nazwiska barwnej postaci carskiego pułkownika Mikołaja Kawelina, który zapisał się w historii naszego miasta nie tylko jako wesoły towarzysz hucznych zabaw, ujmujący swoją nietuzinkową powierzchownością, poczuciem humoru i ekscentrycznymi pomysłami. Był także szczodrym dobrodziejem dla mieszkańców swojego majątku, prezesem i sponsorem białostockiej Jagiellonii, przyjacielem wszystkich białostockich sportowców. Chcemy aby odkryty na nowo, powrócił do pamięci Białostoczan, wspominany w licznych anegdotach i opowieściach o przedwojennym, wielokulturowym mieście, rozbrzmiewającym gwarem wesołych zabaw. Dlatego tworząc naszą restaurację uznaliśmy, iż będzie to dobry patron. Lokal zapewne przypadłby do gustu Mikołajowi Kawelinowi. Mieści się on bowiem w pobliżu pomnika psa Kawelina, który dla żartu wykonali i ustawili na Plantach dwaj białostoccy rzeźbiarze. Wnętrze lokalu przypomina czasy przedwojennego Białegostoku, a wystrój łączy w sobie cechy eleganckiej restauracji oraz bezpretensjonalnego lokalnego baru, gdzie i zjeść można przyzwoicie, i swobodnie pożartować. Serdecznie zapraszamy !