30/09/2025
✨ Drodzy moi Czarodzieje, Drodzy Klienci ✨
Myślałam, że tamten post będzie już ostatnim i że nie znajdę w sobie sił, by napisać kolejny.
Spędziłam nad nim kilka godzin, a łzy same płynęły mi po policzkach 🥹. Wydawało mi się, że to najtrudniejsze, co mogłam zrobić… Ale po tym, co przeżyłam w sobotę i niedzielę, czuję, że nie mogę zostawić tego bez kilku słów. I pisząc to teraz – wcale nie jest mi łatwiej 💔.
Wasze wszystkie komentarze pod poprzednim postem przeczytałam dopiero teraz. Kiedy w dniu publikacji otworzyłam kilka pierwszych, serce mi pękło i wiedziałam, że nie dam rady. Tylko moi najbliżsi wiedzą, ile łez wtedy wylałam – tego się nie da opisać.
Chciałam Wam podziękować z całego serca za te dwa ostatnie dni. To był prawdziwy ogień 🔥 – kolejki, wszystkie stoliki zajęte, mnóstwo rozmów, uśmiechów, wzruszeń. Jakbym znów przeżywała dzień otwarcia.
Dziękuję za każde dobre słowo, za wszystkie komentarze, zdjęcia i pamiątki, które zabraliście ze sobą. Nawet pytaliście, czy możecie wziąć menu – takie drobiazgi były dla mnie dowodem, jak ważna była dla Was ta kawiarnia 💖. Odwiedzili mnie nie tylko mieszkańcy Łasku, ale także goście z innych miejscowości – bliższych i dalszych. I nawet oni, rozmawiając ze mną, mieli łzy w oczach 🥹.
Było też wiele wzruszających rozmów… Niektórzy klienci pytali: „Dlaczego nam Pani to robi?” 💔, inni prosili: „Niech Pani otworzy to w naszym mieście!”.
Te słowa były dla mnie trudne, ale jednocześnie piękne – bo pokazały, jak bardzo pokochaliście to miejsce i jak wiele dla Was znaczyło 🌟.
Pierwszą osobą, która w sobotę podeszła do mnie, była młoda harcerka. Spytała, czy to ja jestem Pani Marta, i podziękowała za to miejsce. Jej słowa tak mnie poruszyły, że zamurowało mnie i mogłam tylko wyszeptać: „dziękuję”. Od tego momentu każda kolejna osoba podchodziła, dziękowała, życzyła powodzenia i wsparcia. To było naprawdę „wow”.
Dostawałam od dzieci pamiątkowe laurki. Mogliśmy się poprzytulać, razem popłakać, zrobić wspólne zdjęcia. Te chwile zostaną ze mną na zawsze i będę je nosić głęboko w sercu 💕.
Dziękuję także moim stałym klientkom z pierwszego stolika – to właśnie z Wami najbardziej się rozczulałam w sobotę i niedzielę. Wasza obecność i słowa były dla mnie ogromnym wsparciem ✨.
Ogromne podziękowania kieruję także do moich byłych pracownic – za piękną niespodziankę i Waszą obecność. To dla mnie ogromne wzruszenie, że zechciałyście być ze mną w tym ważnym
momencie ❤️.
Dziękuję również mojej rodzinie i znajomym – za to, że byliście przy mnie w te ostatnie dni. Wasze wsparcie dodało mi sił, kiedy tak bardzo ich potrzebowałam 🙏.
Pamiętam dzień otwarcia, gdy pierwsi w kolejce stali moi dziadkowie – dziadek w garniturze, babcia w sukni, wystrojeni jak na wesele. Weszli, rozejrzeli się i babcia powiedziała: „Marcia, jak tu jest pięknie. Jesteśmy z dziadkiem z Ciebie bardzo dumni”.
Te słowa na zawsze zostaną w moim sercu ❤️.
Dziś babci już ze mną nie ma, ale wiem, że gdzieś tam patrzy i po swojemu kręci głową na powody, dla których musiałam zamknąć kawiarnię.
Pamiętam też, że w dniu otwarcia przyszedł z gratulacjami ówczesny burmistrz, pan Gabriel Szkudlarek. To była dla mnie ogromna niespodzianka i wyróżnienie 🌸.
Piszę Wam to, żeby przypomnieć – dbajcie o bliskich, o miejsca, które kochacie, o chwile… bo są najcenniejsze i już nie wracają 🌟.
Nie chcę mówić „żegnajcie”. Wolę wierzyć, że to tylko krótkie „do zobaczenia” 💫.
Mam nadzieję, że nasze drogi znów się spotkają – w Grande. Wiem, że tam nie będzie już tej samej magii Komnaty… i rozumiem, że będziecie za nią tęsknić. Ja też będę. Ale magia nigdy nie mieszkała w ścianach czy w meblach. Ona była w ludziach – w Was. To Wy tworzyliście to miejsce swoimi uśmiechami, rozmowami i chwilami, które tu zostawiliście 💖.
Ja zawsze starałam się dbać o Was jak najlepiej – i obiecuję, że to się nie zmieni, gdziekolwiek się spotkamy. Bo historie nie piszą się same. Historie rodzą się wtedy, gdy spotykają się ludzie. Dlatego wierzę, że nasza wspólna historia jeszcze się nie skończy 💕.
Z całego serca dziękuję za ten weekend, za te lata i za każdą osobę, która była częścią Magicznej Komnaty. To było coś naprawdę wyjątkowego 🙏💖.
Na koniec – zostało mi jeszcze kilka rzeczy z wystroju kawiarni. Jeśli ktoś chciałby zabrać coś na pamiątkę, coś się Wam przyda albo po prostu Wam się spodoba – dajcie znać. Z przyjemnością się podzielę lub też odsprzedam 🪄.
Marta – właścicielka Magicznej Komnaty ✨