05/10/2026
1️⃣ Zaczynanie od „wszystko albo nic”.
Mocne cięcie kalorii, wchodzenie w głodową dietę i tryb: zero odstępstw.
I przez chwilę nawet działa.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy okazuje się, że tak trzeba funkcjonować nie przez 7 dni, tylko przez kilka miesięcy.
2️⃣ Trzymanie pokus na wyciągnięcie ręki.
„Przecież słodycze mogą leżeć w szufladzie. Wystarczy ich nie jeść” 🍫
Można. Tylko po co codziennie urządzać sobie test silnej woli?
3️⃣ Podejmowanie za dużo decyzji.
Co zjeść? Ile? O której? Czy można? Czy to już za dużo? 🤯
W ciągu dnia i tak podejmujemy ich wystarczająco dużo. Jedzenie nie musi dokładać kolejnych.
4️⃣ Jedzenie tak „dietetycznie”, że znika cała przyjemność z jedzenia.
Jeżeli wszystko jest mdłe, powtarzalne i jedzone tylko dlatego, że „tak trzeba”, prędzej czy później pojawia się ochota na wszystko, czego sobie odmawiamy.
5️⃣ Traktowanie jednego potknięcia jak końca diety.
Coś wypadło poza plan? No to skoro już „zepsute”, można dokończyć dzień, weekend, a najlepiej zacząć ponownie od poniedziałku 🙃
Tylko że nie trzeba być idealnym, żeby mieć efekty. Jesteśmy ludźmi. Jeden posiłek nie przekreśla tego, co robimy przez pozostałe dni.
A teraz mały dowód na to, że dieta nie musi wyglądać jak dieta 😏
🍅 Na zdjęciu pomidorowy makaron naleśnikowy z twarożkiem koperkowym, mozzarellą, ogórkiem i roszponką.
Śniadanie z naszej Fit Light:
🔥 269 kcal
💪 17 g białka
🥑 7,5 g tłuszczu
🥞 33 g węglowodanów
Bo dieta nie powinna codziennie sprawdzać, jak silną mamy wolę.
A który z tych błędów jest już za Tobą, a który nadal czasem się zdarza? 🫣