05/07/2026
Ten sam ból z tyłu głowy wraca do mnie od lat, i dopiero teraz zaczęłam go słuchać zamiast z nim walczyć.
Wczoraj rano obudziłam się z tym znajomym uciskiem z tyłu głowy. Tym samym, który kiedyś na trading floorze potrafił mnie położyć na cały dzień, brałam wtedy tabletkę, zaciskałam zęby i szłam dalej, bo przecież rynek się nie zatrzyma dla bólu głowy.
Teraz, kiedy poczułam ten ucisk, zrobiłam coś innego. Zapytałam ciało, co próbuje mi powiedzieć.
Nie w sensie metaforycznym. Dosłownie zatrzymałam się na chwilę i pomyślałam, dobra, co się dzieje, czego nie usłyszałam wczoraj, że dzisiaj ciało musi to podnieść głośniej.
Bo o to w tym chodzi. Ból nie jest usterką do naprawienia ani przeszkodą, którą trzeba zagłuszyć byle czym. To informacja. Sygnał, że gdzieś zignorowałaś coś, co ciało już próbowało Ci zakomunikować dużo ciszej, wcześniej.
W pracy, którą robię, czyli w Access Bars, gdzie delikatnie dotykam konkretnych punktów na głowie, nie traktuję ciała jak maszyny do naprawienia, tylko jak partnera, z którym można rozmawiać. Nie próbuję niczego wyleczyć ani na siłę usunąć, tylko dać ciału przestrzeń, żeby samo rozładowało to, co niesie.
"Mogłam to zauważyć wcześniej", pomyślałam sobie wtedy, patrząc jak napięcie schodzi z karku po sesji. I właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że wystarczy chwila zatrzymania, rozładowanie tego napięcia, i ciało nie musi już podnosić głosu do krzyku. I to jest ta różnica, do zobaczenia której chciałabym
Cię dzisiaj zaprosić.
Ciało wie. Zawsze wiedziało.
A co gdyby następnym razem, kiedy poczujesz ból, zamiast go zagłuszać, zapytać: ciało, co mi chcesz powiedzieć? Co mi pokazujesz, o czym mówisz, a ja udaję, że tego nie widzę?
Przestrzeń Papilo
Ciało wie. Usłysz je.