Karczma Czym Chata Bogata

Karczma Czym Chata Bogata Serdecznie zapraszamy do przecudownej karczmy, gdzie możecie skosztować pizzy neapolitańskiej i nie tylko..

Mała informacja na koniec dnia. Jutro, w poniedziałek, nasza restauracja będzie nieczynna. Musimy uzupełnić zapasy, złap...
02/08/2026

Mała informacja na koniec dnia. Jutro, w poniedziałek, nasza restauracja będzie nieczynna. Musimy uzupełnić zapasy, złapać trochę sił po bardzo intensywnym weekendzie i… na nowo uwierzyć, że ludzie są fajni. 😉

No dobra, przyznaję — dzisiaj emocje chwilami wzięły górę. Tak to już bywa z czynnikiem ludzkim. Od wtorku jednak wracamy z pełną energią i robimy to, co lubimy najbardziej — gotujemy dla Was.

Mam do Was jedną, ogromną prośbę.

Jeżeli byliście u nas i wszystko było tak, jak powinno, poświęćcie proszę dwie minuty i zostawcie nam opinię w Google. Dzisiaj dostaliśmy ponad 20 komentarzy i mimo że zdecydowana większość była pozytywna, to właśnie te cztery nieudane opinie bolą najbardziej i sprawiają, że człowiek jeszcze długo je analizuje.

Prawda jest taka, że najczęściej wystawiamy opinię wtedy, kiedy towarzyszą nam negatywne emocje. Sam też czasem łapię się na tym, że łatwiej napisać, gdy coś nie wyszło. A kiedy wszystko jest dobrze, myślimy: „zrobię to jutro”… i to jutro często nie nadchodzi.

Dlatego, jeśli znajdziecie chwilę, żeby nas wesprzeć dobrym słowem, będziemy Wam naprawdę ogromnie wdzięczni. Dla małej restauracji taka opinia znaczy więcej, niż może się wydawać.

https://g.page/r/CRC5VyLEEDovEBM/review

Dziękujemy za ten szalony weekend i do zobaczenia we wtorek! ❤️

Dawno nic tutaj nie pisałem. Jak pewnie się domyślacie – kiedy jest dużo pracy, zwyczajnie brakuje czasu. A po kilkunast...
02/08/2026

Dawno nic tutaj nie pisałem. Jak pewnie się domyślacie – kiedy jest dużo pracy, zwyczajnie brakuje czasu. A po kilkunastu godzinach biegania człowiek marzy już tylko o miękkim łóżku, ciepłym kocu i poduszce. Tyle wystarczy do szczęścia.

Ale nie o tym.

Ten weekend był dla nas wyjątkowy. Dał nam ogromną satysfakcję, ale też ogromną lekcję pokory.

Od czerwca jesteśmy z Wami i każdego dnia pracujemy nad tym, aby nasz serwis był szybszy, sprawniejszy i bardziej dopracowany. Zmieniamy procedury, szkolimy ludzi i wyciągamy wnioski z każdego błędu. Ten weekend pokazał nam jednak, że jeszcze sporo pracy przed nami.

Ogromna liczba rezerwacji, kolejki przed wejściem i telefony, które praktycznie nie przestawały dzwonić, są dla nas sygnałem, że obraliśmy właściwy kierunek. To znaczy, że nasza kuchnia i miejsce po prostu się Wam podobają. I za to jesteśmy ogromnie wdzięczni.

Nie wszystko jednak poszło idealnie.

Były opóźnienia. Były pomyłki. Były niekompletne zamówienia. Były osoby, które wyszły od nas rozczarowane lub wręcz głodne. Za to biorę pełną odpowiedzialność jako właściciel. Nie będę udawał, że było inaczej. Popełniliśmy błędy i wyciągniemy z nich wnioski.

Jako zdjęcia do tego wpisu dołączam kilka opinii z oceną jednej gwiazdki. Nie po to, żeby się tłumaczyć. Nie wstydzę się porażek. Jedynki były, są i będą, bo nie ma restauracji idealnej. W wielu z tych opinii jest sporo racji i właśnie dzięki nim wiemy, co jeszcze musimy poprawić.

Ale są też opinie, które zwyczajnie śmieszą.

Przykład? „Drogo, nie ma miejsc parkingowych, a żeby dojechać do miejsca, trzeba się naprawdę nieźle postarać”.

Naprawdę?

Na cenę naszych dań mam wpływ i jestem gotów o niej rozmawiać. Natomiast na ilość miejsc parkingowych czy położenie karczmy już nie. Nie przeniosę budynku bliżej miasta i nie wybuduję z dnia na dzień nowego parkingu.

A kwestia ceny? Tutaj sprawa jest jeszcze prostsza. Jeżeli mnie nie stać na wizytę w jakiejś restauracji, to po prostu wybieram tańszą. Nigdy nie przyszło mi do głowy wystawić komuś jedną gwiazdkę tylko dlatego, że lokal nie mieści się w moim budżecie. Każdy ma wybór i każdy decyduje swoim portfelem.

Natomiast jest coś, na co nigdy nie będę wyrażał zgody.

Można skrytykować czas oczekiwania. Można skrytykować organizację. Można napisać, że zawiedliśmy.

Ale nie można obrażać ludzi.

Czytanie opinii, w których młodych pracowników określa się jako "17+, która nic nie ogarnia" albo "niestabilnych emocjonalnie", jest zwyczajnie przykre. Jeszcze gorsze jest patrzenie, jak dorosły człowiek krzyczy na młodą dziewczynę przy pełnej sali gości tylko dlatego, że zapomniała donieść keczupu. Tak, doprowadził ją do łez. I nie, nie jest to zachowanie, które można usprawiedliwić zdenerwowaniem.

Ta osoba powinna wiedzieć jeszcze jedno. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez nasz monitoring. Nagranie zostało zabezpieczone i jutro sprawa zostanie zgłoszona odpowiednim organom. Krytykę, pretensje czy negatywne opinie jesteśmy w stanie przyjąć. Natomiast agresji, zastraszania i poniżania naszych pracowników nie będziemy tolerować. Każdy ma prawo czuć się bezpiecznie w swoim miejscu pracy.

Ci ludzie nie przyszli tutaj nikogo lekceważyć. Przyszli ciężko pracować. Zamiast leżeć na plaży, przez kilkanaście godzin biegali między stolikami, starając się zrobić wszystko najlepiej, jak potrafią. Popełniali błędy? Oczywiście. Jak każdy człowiek pod ogromną presją.

Jeżeli oczekujecie, że przy pełnej sali, w środku wakacyjnego weekendu, jedzenie pojawi się na stole po kilkunastu minutach, to prawdopodobnie nie jesteśmy restauracją, której szukacie. I naprawdę nie ma w tym nic złego. Są miejsca stworzone do szybkiego jedzenia i są miejsca, gdzie przy ogromnym ruchu trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość.

Ale jeżeli jedynym sposobem radzenia sobie z frustracją jest wyżywanie się na młodych ludziach, obrażanie ich w internecie albo publiczne poniżanie ich przy pełnej sali gości, to naprawdę... nie musicie do nas wracać.

Napiszę nawet mocniej.

Stracimy kilka rachunków. Przeżyjemy.

Natomiast nigdy nie zgodzę się na to, aby ktoś płacił za obiad i uważał, że razem z rachunkiem kupił sobie prawo do poniżania drugiego człowieka.

Naszych pracowników nie oceniam po tym, ile razy w weekend zapomnieli o keczupie czy sztućcach. Oceniam ich po tym, że mimo ogromnego stresu, zmęczenia, łez i presji następnego dnia znowu przyszli do pracy z uśmiechem i dalej walczyli o każdego gościa.

I właśnie dlatego jestem z nich cholernie dumny.

Na koniec chcę podziękować wszystkim gościom, którzy w ten weekend okazali cierpliwość, uśmiech, dobre słowo i zwykłą ludzką wyrozumiałość. Było Was zdecydowanie więcej niż osób, które postanowiły zostawić po sobie niesmak.

To dla Was każdego dnia otwieramy drzwi naszej karczmy.

Do zobaczenia przy stole.

Pogoda nie rozpieszcza i na spacery raczej nie zachęca… ale do nas już jak najbardziej 😉Dziś od 13:00 czekają na Was świ...
09/07/2026

Pogoda nie rozpieszcza i na spacery raczej nie zachęca… ale do nas już jak najbardziej 😉

Dziś od 13:00 czekają na Was świeże jagodzianki z kruszonką – wypchane po brzegi prawdziwymi jagodami.

Bez zbędnych dodatków i polepszaczy. Tylko mąka, drożdże, masło, mleko, jagody i kruszonka, trochę cukru. I tyle. Więcej naprawdę nie trzeba.

Ilość mocno ograniczona, więc kto pierwszy, ten szczęśliwszy 🙂
Cena: 15 zł

Od zawsze powtarzam, że każdy biznes, a szczególnie gastronomia, tworzą przede wszystkim ludzie. Można mieć najlepszy pi...
28/06/2026

Od zawsze powtarzam, że każdy biznes, a szczególnie gastronomia, tworzą przede wszystkim ludzie. Można mieć najlepszy piec, świetne składniki i najpiękniejszy lokal, ale bez odpowiedniej ekipy to wszystko niewiele znaczy.
Dlatego dziś czas przedstawić Wam naszych Apostołów Pizzy.

Po środku Paweł, po lewej Grzegorz, a po prawej Szymon. Trzech gości, którzy naprawdę wiedzą, co robią. Jak to się teraz mówi... umieją w pizzę. I robią to z sercem, pasją i ogromną dbałością o każdy placek, który trafia na Wasz stół.

Na zdjęciu możecie zobaczyć trzy nasze propozycje:

Parma
Czym Chata Bogata
Wieprz na Grzybach – naszą autorską pizzę, która zbiera coraz więcej pochwał.

A żeby nie skończyło się tylko na oglądaniu zdjęć, mamy dla Was małą zachętę. Dzisiaj każda pizza kosztuje tylko 39 zł!

Jeśli jeszcze nie próbowaliście naszej pizzy z pieca opalanego drewnem, to lepszej okazji może długo nie być.

Zapraszamy do 19:00. Kto wpada?

Mamy do Was małą, ale bardzo ważną prośbę. Zarówno do naszych Gości, jak i wszystkich osób wypoczywających w okolicznych...
28/06/2026

Mamy do Was małą, ale bardzo ważną prośbę. Zarówno do naszych Gości, jak i wszystkich osób wypoczywających w okolicznych domkach w Wałpuszu.

Drogi dojazdowe są takie, jakie są. Wystarczy trochę mocniej nacisnąć gaz i za samochodem unosi się ogromna chmura kurzu, która utrudnia życie wszystkim dookoła. Ale kurz to nie jedyny problem.

Pamiętajcie, że jest to miejsce, gdzie odpoczywają rodziny z dziećmi, spacerują mieszkańcy, jeżdżą rowerzyści i biegają czworonożni przyjaciele. Bardzo prosimy o zdjęcie nogi z gazu i dostosowanie prędkości. Te kilkanaście sekund, które "zaoszczędzicie", naprawdę nie zmieni niczego, a może znacząco poprawić bezpieczeństwo i komfort wszystkich wokół.

Z góry dziękujemy za wyrozumiałość i kulturę jazdy.

A skoro pogoda postanowiła zamienić Wałpusz w małe tropiki, to pamiętajcie również o sobie. Pijcie dużo wody, nie zapominajcie o nakryciu głowy i jeśli nie musicie wychodzić w największy skwar, lepiej przeczekajcie go w cieniu.

Jeżeli jednak najdzie Was ochota na coś pysznego, to dzisiaj zamiast gorącej zupy przygotowaliśmy orzeźwiający chłodnik litewski. Do tego domowe lemoniady, kompoty, zimne napoje i wszystko, czego potrzeba, żeby choć na chwilę zapomnieć o temperaturze za oknem.

A tak między słowami, sporo dań takich jak zupy czy pierogi możecie od ręki zabrać sobie od nas do domu i przygotować w wolnej chwili. Są pyszne :)

Do zobaczenia w Karczmie i... szerokiej, ale przede wszystkim spokojnej drogi.

Z rzeczy, które w Karczmie pozostały niezmienne, pizza jest zdecydowanie na czele listy. Chociaż… w sumie nie do końca n...
22/06/2026

Z rzeczy, które w Karczmie pozostały niezmienne, pizza jest zdecydowanie na czele listy. Chociaż… w sumie nie do końca niezmienne, bo nasza obecna pizza jest jednak trochę inna.

Docierają do nas głosy, że „ta poprzednia była lepsza”. I wiecie co? Nie zamierzam się z tym kłócić. Trudno w dwa tygodnie przeskoczyć coś, co było dopracowywane przez lata, z sercem, pasją i toną doświadczeń. To była jakość, do której wielu z Was zdążyło się przyzwyczaić.

My pizzę robimy dopiero od dwóch tygodni. Uczymy się, testujemy, poprawiamy i wyciągamy wnioski. Ale uwierzcie — uczymy się od najlepszych, a pasji do gotowania nam nie brakuje. Z drugiej strony, ci którzy mnie znają, wiedzą doskonale, że rzadko idę utartą ścieżką. Dlatego nasze ciasto jest inne. Nasza pizza jest inna. Nie chcemy być kopią tego, co było wcześniej. Chcemy stworzyć coś własnego.

A jeśli tęsknicie za pizzą, którą jedliście wcześniej w Karczmie, to możecie ją nadal zamawiać w Szczytnie w Pizzerii zpiecarodem.pizza . Mówię to całkowicie szczerze i z pełnym przekonaniem — warto.

Ale pola bez walki oddawać nie zamierzam :)

Dlatego zapraszam Was na mały test. Od wtorku do czwartku każda pizza zamówiona na miejscu kosztuje 29 zł.

Przyjdźcie, spróbujcie, oceńcie sami. Może nasza wersja Was nie przekona. A może za kilka miesięcy to właśnie o niej ktoś napisze, że „kiedyś była najlepsza”.

📍 Wałpusz 66A
📞 451 231 979

Do zobaczenia przy piecu. 🍕🔥

Kolejny dzień za nami. Będzie trochę refleksyjnie, ale najpierw to co najważniejsze. Goście nakarmieni, niczego nie zabr...
20/06/2026

Kolejny dzień za nami. Będzie trochę refleksyjnie, ale najpierw to co najważniejsze. Goście nakarmieni, niczego nie zabrakło, nikt nie odszedł z kwitkiem, a co najważniejsze – nikt nie czekał na jedzenie dłużej niż 30 minut. To bardzo cieszy, bo jeszcze kilkanaście dni temu byliśmy tutaj nowi, a dziś zaczynamy coraz lepiej rozumieć to miejsce i Wasze oczekiwania.

Powiem Wam szczerze – wszyscy bez wyjątku, których do tej pory poznaliśmy, okazali się fantastycznymi ludźmi. Cieszymy się, że tu jesteśmy i obiecujemy, że będziemy rozwijać to miejsce z całych sił.

Ale żeby nie było zbyt słodko, czas na łyżkę dziegciu.

Pojawiają się różne komentarze i opinie. Czasami zasłużone, czasami mniej. Nie jesteśmy nieomylni. Bywa, że coś nie wyjdzie. Bywa, że popełnimy błąd. Wtedy bierzemy go na klatę i poprawiamy to, co trzeba poprawić. Wierzcie mi, nikomu bardziej niż mnie nie zależy na tym, żebyście nie wyszli stąd nie zadowoleni Bez Was to miejsce zwyczajnie nie istnieje.

Dziękuję za wszystkie opinie, również te krytyczne. Dzięki nim wiemy, nad czym pracować. Dzisiaj jednak pojawiła się opinia o treści:

„Po zmianie właściciela niestety dużo gorsza jakość jedzenia, obsługa nieprofesjonalna.” Autor podpisany jako „kanapkizhajsem”. I tutaj pozwolę sobie odpowiedzieć.

Drogi autorze. Napisanie dwóch zdań pod anonimowym pseudonimem nie wymaga żadnej odwagi. Odwaga jest wtedy, gdy podchodzisz do właściciela, kucharza albo kelnerki i mówisz: „Słuchajcie, coś mi nie pasuje”.

Wtedy można rozmawiać.

Tymczasem zostawiłeś opinię bez jednego konkretu. Bez informacji co było złe, kiedy było złe i dlaczego było złe. Trudno traktować poważnie zarzut, którego nawet nie próbowałeś uzasadnić.

Najbardziej zastanawiające jest jednak to, że część dań, które były tutaj wcześniej i są teraz, przygotowuje dokładnie ta sama osoba, która pracowała przed zmianą właściciela. Trudno więc zrozumieć, jak coś może być nagle „dużo gorsze”, skoro gotuje to ten sam człowiek.

A jeśli chodzi o obsługę, to tutaj nie odpuszczę ani centymetra.

Te dziewczyny pracują za dziesięciu. W upale, pod presją, przy pełnej sali gości. Codziennie słyszą dziesiątki próśb, pytań i uwag. Nie narzekają. Nie szukają wymówek. Po prostu ciężko pracują, żeby każdy został obsłużony jak najlepiej. Jestem z Was dumny.

Dlatego nie pozwolę na bezpodstawne obrażanie ludzi, którzy zostawiają tutaj kawał zdrowia każdego dnia. Jeżeli masz konkretne uwagi – zapraszam. Jestem na miejscu. Chętnie porozmawiam i wysłucham każdej krytyki. Jeżeli jednak jedynym pomysłem jest wrzucenie anonimowego komentarza i zniknięcie bez słowa wyjaśnienia, to nie jest konstruktywna krytyka. To zwykłe chowanie się za klawiaturą.

Na koniec ogromne podziękowania dla całej naszej ekipy.

Dla kuchni, która przy temperaturach przekraczających 40 stopni walczy o każdą minutę i każde danie. Dla obsługi, która mimo zmęczenia potrafi się uśmiechnąć. I dla Was, naszych gości, bo to dzięki Wam to miejsce żyje. Jeżeli coś jest nie tak – mówcie od razu. Poprawimy. Naprawimy. Znajdziemy rozwiązanie.

Ale rozmawiajmy ze sobą jak ludzie, a nie przez anonimowe pseudonimy w internecie.

Do zobaczenia jutro.
Gotujemy dalej.

Dzień dobry!Jak Wam się podobała nasza pierwsza promocja?Patrząc na to, co działo się przez ostatnie dni, chyba trafiliś...
19/06/2026

Dzień dobry!

Jak Wam się podobała nasza pierwsza promocja?

Patrząc na to, co działo się przez ostatnie dni, chyba trafiliśmy w punkt. Ramen znikał z kuchni w ekspresowym tempie, nasze rzemieślnicze piwo zdobyło nowych fanów, a pizza... no cóż, pizza rządzi się swoimi prawami i zawsze znajdzie swoich wyznawców.

A skoro idziemy za ciosem, to na ten weekend przygotowaliśmy coś specjalnego.

Pizza weekendu – "Wałpuszański wieprz na grzybach".

Na chrupiącym cieście ląduje wolno pieczona karkówka, zamarynowana w sosie BBQ i sweet chilli, doprawiona tak, jak lubimy najbardziej. Do tego prawdziwa mozzarella fior di latte, aksamitny sos grzybowy i solidna porcja parmezanu.

Całość zwieńczy szczawik czerwony, który dodaje świeżości i lekkiej kwasowości. Na zdjęciu go jeszcze nie ma, bo akurat jeszcze nie dojechał na próbę smaku i zdjęcia, ale już jest na miejscu i gwarantujemy – robi robotę.

Jeśli ktoś uważa, że na pizzy widział już wszystko, to zapraszamy do Wałpusza. Tutaj nawet dziki wieprz potrafi być całkiem cywilizowany.

Kto wpada na kawałek?

Weekend dał nam solidnie popalić. Tak solidnie, że wczoraj zamiast odpoczywać, od rana do wieczora lepiliśmy, gotowaliśm...
16/06/2026

Weekend dał nam solidnie popalić. Tak solidnie, że wczoraj zamiast odpoczywać, od rana do wieczora lepiliśmy, gotowaliśmy, marynowaliśmy i piekliśmy, bo z półek i garnków zniknęło praktycznie wszystko. I bardzo Wam za to dziękujemy.

To oznacza tylko jedno – trzeba przygotować się jeszcze lepiej na kolejne dni, zwłaszcza że prognozy straszą... a właściwie cieszą porządnym ociepleniem. Od dziś działamy pełną parą. Pogoda może jeszcze nie zachęca do siedzenia na tarasie, więc postanowiliśmy pomóc Wam podjąć decyzję.

Od środy do czwartku:

🍕 Druga pizza 50% taniej – idealna okazja, żeby sprawdzić naszą nową recepturę albo po prostu pokłócić się przy stole, kto bierze większy kawałek.
🍜 20% rabatu na każdy Ramen – dla tych, którzy już się uzależnili i dla tych, którzy ciągle mówią: "kiedyś spróbuję".
🍺 Do każdej golonki nasze rzemieślnicze chmielowe za 3 zł. Tak, trzy złote. W tej cenie trudno kupić nawet wodę, a co dopiero piwo warzone specjalnie dla nas.

Zapraszamy do Karczmy Czym Chata Bogata w Wałpuszu od godziny 13.00 do 19.00 . Przyjedźcie głodni – o resztę zadbamy my.

Krótko mówiąc a w zasadzie pisząc, dziękujemy Wam za dzisiaj. Zapraszamy jutro od godziny 13.00 :)
13/06/2026

Krótko mówiąc a w zasadzie pisząc, dziękujemy Wam za dzisiaj. Zapraszamy jutro od godziny 13.00 :)

Adres

Wałpusz 66A
Szczytno Gmina
12-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 13:00 - 19:00
Wtorek 13:00 - 19:00
Środa 13:00 - 19:00
Czwartek 13:00 - 19:00
Piątek 13:00 - 20:00
Sobota 13:00 - 20:00
Niedziela 13:00 - 19:00

Telefon

+48509559894

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Karczma Czym Chata Bogata umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria