14/11/2023
Szanowni Goście, Przyjaciele, Sympatycy Pietruszkowego Pola,
Ważny i chyba najdłuższy post w historii Pola - proszę, przeczytaj do końca!
Wczoraj były 4. urodziny Pietruszkowego Pola, ale przychodzę do Was z ważnym komunikatem. ZAMYKAM BISTRO!
Kto mnie trochę lepiej zna, ten wie, że przeprowadzam się do województwa opolskiego. Nie wyobrażam sobie prowadzić firmy przez telefon a codzienny dojazd do bistro nie jest możliwy.
Związek na odległość - nawet jeśli jest to związek ze swoją firmą - rzadko się udaje. Niestety stare dobre powiedzenie mówi: “Pańskie oko konia tuczy”. Kto prowadzi biznes ten wie.
Aktualnie jestem w Polu prawie codzienne od wczesnych godzin aż do zamknięcia. Prowadzenie bistro na odległość niestety nie sprawdzi się. Wiem o tym na pewno, bo próbowałam już robić takie symulacje.
Jestem zdania, że wolę Pole zamknąć w pięknym stylu, z dobrymi opiniami.
Oprócz tego sytuacja aktualnie panująca w Polsce nie sprzyja prowadzeniu firmy zwłaszcza w branży gastro. Nie oszukujmy się. Często o tym czytacie, przy komunikatach, że kolejna knajpa się zamyka! To niestety prawda. Ciągle wzrastające ceny prawie wszystkich produktów, wysokie podatki, ciągle wzrastająca cena “ podatku prądowego”, składka zdrowotna wynosząca 9%(!). Prognozy na przyszły rok też nie są obiecujące - kolejne podwyżki. Przy moim maksymalnym zaangażowaniu, to niestety gra nie warta świeczki. Branża gastro jest bardzo wrażliwa na wszelkie zawirowania.
Dziękuję wszystkim życzliwym mi osobom, wszystkim Gościom - nawet tym, którzy wystawili nam złe, ale konstruktywne opinie, które pozwalały nam się poprawić. Niektórzy z Was stali się moimi dobrymi znajomymi. Nie sposób tutaj wszystkich wymienić, ale spędziliśmy mnóstwo czasu na wspólnych rozmowach. Beti, Norbi, Dominiku i Kasiu, Dominiku i Małgosiu, Pani Dorotko z butiku Naomi, Karino i Tomku, Marto i Tomku - wszystkim Wam bardzo dziękuję!
Dziękuję pracownikom, którzy przykładali się do swojej pracy, przychodzili trzeźwi do pracy lub po prostu przychodzili! Uwierzcie - zwłaszcza ostatnio - uzależnienia nieźle namieszały w codziennym funkcjonowaniu firmy.
Przede wszystkim dziękuję mojemu Mężowi Michałowi, który przez 5 lat dzielnie znosił moją nieobecność, robił dla Was napoje kwiatowe, był i jest moim głosem rozsądku. Doradzał we wszystkich problematycznych sprawach (a było ich całe mnóstwo), wysłuchiwał mnie nawet w środku nocy i pomagał. Zawsze był. Rozumiał i akceptował moje nawet najgłupsze pomysły.
Chciałabym podziękować również mojej najbliższej rodzinie - Mamie, rodzeństwu - Kubie i Martynie a także Eli, Piotrkowi, Pani Ewci, Tomkowi, Pani Oli, bliskim sąsiadom - za codzienne wsparcie teraz i w przeszłości.
Dziękuję wszystkim partnerom biznesowym, dostawcom i przedstawicielom handlowym. Szczególne podziękowania dla firm: Frutus, Bidfood Farutex, Kuchnie Świata (Panu Arturowi za cierpliwe znoszenie moich wszystkich pytań, świetną organizację) , Buchcik(Panu Darkowi, który pomimo dużych współprac na arenie międzynarodowej - zawsze traktował mnie poważnie i życzliwie - jakbym była jego najważniejszym klientem). Dziękuję dziewczynom z Miłomi Candle, firmie Wegańskie Serce, Ani z VegAnka, Kasi z Meblove Kreacje- to co robicie, robicie dobrze! Powodzenia!
Prowadzenie firmy od początku wiązało się ogromnym stresem. Często było wiele pytań, mnóstwo niewiadomych, zero odpowiedzi. Chwile zwątpienia, bezradności, ciągle rzucane kłody pod nogi - pandemia a w zasadzie zasady, które zostały na nas narzucone, podwyżki, niektórzy ludzie, którzy chcieli mi zaszkodzić - nasyłanie różnych kontroli, grożenie, wypisywanie bzdur w internecie przed którymi ciężko było się obronić. itd Wszystko udało się przezwyciężyć i iść dalej swoją drogą!
Było też dużo szczęścia - kiedy Wam smakowało, kiedy wracaliście, kiedy w firmie wszystko grało tak jak powinno. Fajne były te dni, kiedy była pełna sala a stolików brakowało. Czas jednak powiedzieć: do zobaczania! Tak zwykle się z Wami żegnałam a niektórzy wracali bardzo często. Jestem teraz na innym etapie życia.
Mam do Was jedną prośbę - proszę o mnóstwo serduszek a nie smutnych minek bo koniec jednego jest początkiem drugiego! Zaczynam realizować inne cele, plany i role życiowe. Tam gdzie będę mieszkać czas inaczej płynie, dobrze zacząć coś nowego w nowym miejscu.
Cieszę się na nowe życie. Opuszczam Sosnowiec z podniesioną głową bo “Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Niepokonanym”
Byliśmy w czołówce najlepszych restauracji w Sosnowcu, jedną z najlepiej ocenianych miejscówek wege w województwie śląskim.
Jeśli chcecie nas jeszcze odwiedzić, będziemy na Targowej 8 jeszcze przez chwilę! Zrobimy małe czyszczenie magazynu więc spodziewajcie się dodatkowych pozycji na wynos. Wpadajcie jeszcze coś zjeść, pogadać i się pośmiać! W kolejnych postach będziemy informować o organizacji sprzedaży chleba, dań, zestawów itd Liczymy na to, że nie pozwolicie się nam nudzić.
P.S Jeszcze jesteśmy i będziemy informować jak długo!
Żegnam się z tym miejscem z radością.
Pietruszko! Byłaś wyjątkowa! Wyjątkowo uciążliwa.
Jagoda